KIM BYŁEM ?   -   KIM JESTEM ?   -   GDZIE ZMIERZAM ?

 

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Adam Darski - Nergal, jako przykład zmiany.

12.04.2011

>Strona główna>Artykuły

 


Od kiedy karierę medialną za sprawą Pani Rabczewskiej zaczął robić Pan Adam Darski - Nergal, który obnosił się ze swoim satanizmem oraz satanistycznymi tekstami grając w zespole Behemoth, zacząłem się bliżej przyglądać tej postaci.

Jeśli prawdą jest, że spalił Biblię na jednym z koncertów, to możemy sobie wyobrazić, jak naraził się wszechświatowemu intelektowi.

Bóg jednak najwyraźniej (tak, jak przewidywałem) użył Pana Darskiego jako świetnego, medialnego narzędzia do zaprezentowania ludziom niemoralności, zmiany i zderzania różnych poglądów.

Oczywiście Bóg nie zamierza tolerować osób, które publicznie i demonstracyjnie obrażają niektóre z dzieł, jakie stworzył wszechświatowy intelekt. Jednak, tak samo jak w przypadku Korygującej Inteligencji - tak Bóg postanowił zaprezentować ludziom zmiany zachodzące w człowieku dotkniętym ciężką chorobą.

Nagrałem wideo tuż po tym, jak Pan Darski zachorował (tj. od kiedy media zaczęły publicznie mówić o jego chorobie). W tym materiale zaznaczyłem, że wszechświatowy intelekt da szansę Panu Darskiemu, albo do zmiany wewnętrznej, albo Pan Darski nie przeżyje tej choroby. Na szczęście jednak, pomimo tego, że wielu katolików życzyło Panu Darskiemu śmierci, przeżył - co oznacza, że Nergal zmienił się duchowo i inspiracyjnie - i jeśli trwale oddali się od praktyk poniżania Boga - może tylko to pomóc szczególnie młodym ludziom zrozumieć idee, jakie za pomocą A. Darskiego chce im i Nam przekazać wszechświatowy intelekt.

Najbardziej w skrócie o Panu Darskim można powiedzieć, że przed chorobą nie tylko palił (jak donoszą media) Biblię na scenie (którą potem...czytał w szpitalnym łóżku), ale wiele gestów, pochwała szatana (diabła) w swoich tekstach zespołu Behemoth - dość tandetne, ale dla nieukształtowanej młodzieży chwytliwe teksty.

Bardzo pilnie więc zacząłem śledzić informacje o stanie psychicznym, fizycznym Pana Darskiego oraz jego wypowiedzi.

Niestety, większość katolików, którzy negatywnie wypowiadają się o Nergalu zapomina, że wiele z jego wypowiedzi to kontestacja religii, religijnych dogmatów, sztucznego uwielbienia księży i hierarchii. Swoją drogą, słabość Pana Darskiego wcale nie polega na tym, że spalił (podobno) Biblię czy neguje chrześcijaństwo - tylko to, że neguje tylko jedną religię, zamiast spalić zarówno Koran, Torę, Talmud i staroindyjskie pisma sanskryckie - wtedy pokazałby ów Darski, że chodzi mu o wszystkie religie - tymczasem przyczepił się - i to jest właśnie tandeta tego "pseudosatanizmu", który wyrósł w 99% przypadków nie z dojrzałej kontestacji religii, ale z nienawiści do kościoła katolickiego i ludzi skupionych wokół kościoła.

Otóż Pan Darski, jak bardzo chciałby Nam to nie wmawiać medialnie, wcale NIE wydaje się być aż tak strasznym przeciwnikiem samej idei Boga, czyli wszechświatowego intelektu, jak Nam to próbuje wmówić. Znalazł się w dość trudnej sytuacji: ewidentnie widać, że zmienił się duchowo, artystycznie się jakby odradza - jednak ciągnie się za nim sztywny, diabelski (a jakże!) ogon przynależności do konkretnej grupy - death metalu, satanizmu. Będzie mu dość trudno pozbyć się tej przyklejanej przez siebie i na siebie łatki tandetnego satanisty (bo skoro istnieje szatan to i Bóg).

Będzie bardzo ciekawie obserwować, co zrobi Pan Darski a w związku z tym, co się stanie z Panem Darskim w jeśli powróci do dawnych praktyk - może nawet zaistnieć nawrót choroby Nergala, to moje osobiste zdanie.

Oto pozytywne aspekty, jakie wszechświatowy intelekt ukazał Nam osobą i chorobą Adama Darskiego:

- widoczna zmiana poglądów A. Darskiego z przeciwdziałania samemu Bogu na dalszą nigdy nie ukrywaną kontestację religii chrześcijańskiej oraz jej struktur.

- cierpienie i choroba - ja również to przeżyłem choć zupełnie inną i wiem doskonale, co mniej więcej odczuwał i myślał wówczas Pan Darski - tylko ciężkie choroby mogą odcisnąć psychologiczne i trwałe piętno, dlatego wiem o czym mówię.

- bank szpiku kości - wprost genialne zagranie Boga - aby jednych z najbardziej tandetnych ludzi w Polsce (Pani Rabczewska szczególnie) wykorzystać do zbudowania gigantycznego banku dawców szpiku kości, który to bank ratuje ludziom życie - parodia i wręcz pełna klasy ironia Boga: On - Satanista przeklinający Boga i religie - daje życie ludziom. Proszę jeszcze tutaj zauważyć bardzo ważną rzecz: Bóg wykorzystując A. Darskiego wcale NIE poniżył godności Pana Darskiego. Owszem, zadrwił i pokazał swoją potęgę - ale w jaki sposób! Zadrwić, nie poniżając, wykorzystać zło dla dobra, nie odbierając temu złu wolnej woli. Chciałoby się użyć parafrazy: "takie rzeczy tylko w...niebie" (nie, nie w Erze).

- szansa dla młodych ludzi, aby zrozumieli cierpienie i odeszli od zakrzykiwania prawdy o istnieniu Boga przez jałowy, prymitywny ateizm i satanizm. A najlepszym dla nich przykładem jest ich...idol Nergal - Adam Darski.

- artystyczna zmiana Adama - jak sam publicznie mówi, zmienia się nieustannie po chorobie artystycznie - najprawdopodobniej może odejść od dość prostego deathmetalu w inne formy sztuki muzycznej, jakie, czas pokaże.

Oczywiście wszystko zależy teraz od Adam Darskiego, co zrobi i jak ułoży sobie życie. Ostrzeżenie otrzymał i na razie zmiany są absolutnie pozytywne w najważniejszych, bo moralnych kwestiach jego życia - moralność rozumiana jako nie tylko chodzenie do kościoła, bo można być niemoralnym katolikiem lub moralnym agnostykiem - a nawet ateistą (jednak bardzo niewielu ateistów uznaje prawa moralne, ponieważ gdyby je uznawali, musieliby przyznać, że ktoś je stworzył, a to sprawiłoby, że nie byliby już ateistami).