Jak donoszą media - Platforma Obywatelska gorączkowo
poszukuje ratunku PR-owskiego przed wyborami. Ludzie są rozczarowani
nie podejmowaniem reform, podniesionymi podatkami.
Do Polski przyjechał Pan z Ameryki, Indyjczyk, który
przedstawiał siebie jako guru politycznego marketingu, który miał
rzekomo istotny udział w kampanii prezydenckiej Baracka Obamy.
Platforma patrząc na stałą malejącą tendencję
spadkową notowań potraktowała występ i chęć pomocy Platrofmie owego
pana jako świecę w ciemnym tunelu spadających notowań. Z nabożnymi
minami spece od marketingu z Platformy słuchali owego pana, czekając
na asy z rękawa, którymi Platforma powali głównego konkurenta - PiS
w nadchodzących wyborach.
I tak partia, która przez 3 lata rządziła Polską
tylko PR-em, niezwykle skutecznie uciekała od podejmowania trudnych
decyzji, lawirowała i stała się przykładem, gdzie można dosłownie
nie rządzić - ale przedstawić ludziom wizję, że się rządzi i to
skutecznie. Taką moc ma marketing polityczny i potęga mediów -
została zrobiona w bambuko.
Ów Indyjczyk bardzo sprytnie oszukał Platformę
Obywatelską: otóż okazuje się, że nie jest żadnym specem od kampanii
B. Obamy - a ma firmę, która dostarcza oprogramowanie wspomagające
kampanie wyborcze. Bardzo płynnie ów Singh (tak się nazywa ten pan)
od prezentacji różnych aspektów marketingu politycznego przeszedł do
kampanii prezydenta Obamy - jednak sprytnie pominął fakt, że z tą
kampanią nie miał nic wspólnego - coś na kształt, jak byśmy chcieli
się pochwalić, że Nasz Tata jest szefem Mercedesa a okazałoby się,
że owego Mercedesa to widzieliśmy, ale przez szybę w wystawie
galerii handlowej.
Sigh zrobił w konia największych speców od marketingu
politycznego - Platformę. Większego blamażu i policzka do tej
partii, jeśli chodzi o prestiż być nie może. Nie ma większej
potwarzy do oszusta, zostać oszukanym przez innego oszusta.
Ja oczywiście nie pójdę na najbliższe wybory (chyba,
że stałoby się coś niezwykle ważnego, jakiś wstrząs, dramatyczna
zmiana wydarzeń w kraju i na świecie), bo wszyscy mnie oszukali
politycznie, jako wyborcę. Stąd też każda partia w tym kraju puściła
mi brzydkiego bąka, dlatego też marność wszystkich partii traktuję
po równo.
I jeszcze może być tak, że elektorat PiS-u się
zmobilizuje i pójdzie na wybory - a elektorat PO zostanie w domu.
Ciekawa będzie ta walka przed-wyborcza.
Komu kibicujecie? Którym polskim nieudacznikom,
złodziejom, oszustom? Z prawa, lewa, z centrum? Czy aby nie wszyscy
Nas oszukali?