KIM BYŁEM ?   -   KIM JESTEM ?   -   GDZIE ZMIERZAM ?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Platforma "zrobiona w bambuko"

28.04.2011

>Strona główna>Artykuły

 

Jak donoszą media - Platforma Obywatelska gorączkowo poszukuje ratunku PR-owskiego przed wyborami. Ludzie są rozczarowani nie podejmowaniem reform, podniesionymi podatkami.

Do Polski przyjechał Pan z Ameryki, Indyjczyk, który przedstawiał siebie jako guru politycznego marketingu, który miał rzekomo istotny udział w kampanii prezydenckiej Baracka Obamy.

Platforma patrząc na stałą malejącą tendencję spadkową notowań potraktowała występ i chęć pomocy Platrofmie owego pana jako świecę w ciemnym tunelu spadających notowań. Z nabożnymi minami spece od marketingu z Platformy słuchali owego pana, czekając na asy z rękawa, którymi Platforma powali głównego konkurenta - PiS w nadchodzących wyborach.

I tak partia, która przez 3 lata rządziła Polską tylko PR-em, niezwykle skutecznie uciekała od podejmowania trudnych decyzji, lawirowała i stała się przykładem, gdzie można dosłownie nie rządzić - ale przedstawić ludziom wizję, że się rządzi i to skutecznie. Taką moc ma marketing polityczny i potęga mediów - została zrobiona w bambuko.

Ów Indyjczyk bardzo sprytnie oszukał Platformę Obywatelską: otóż okazuje się, że nie jest żadnym specem od kampanii B. Obamy - a ma firmę, która dostarcza oprogramowanie wspomagające kampanie wyborcze. Bardzo płynnie ów Singh (tak się nazywa ten pan) od prezentacji różnych aspektów marketingu politycznego przeszedł do kampanii prezydenta Obamy - jednak sprytnie pominął fakt, że z tą kampanią nie miał nic wspólnego - coś na kształt, jak byśmy chcieli się pochwalić, że Nasz Tata jest szefem Mercedesa a okazałoby się, że owego Mercedesa to widzieliśmy, ale przez szybę w wystawie galerii handlowej.

Sigh zrobił w konia największych speców od marketingu politycznego - Platformę. Większego blamażu i policzka do tej partii, jeśli chodzi o prestiż być nie może. Nie ma większej potwarzy do oszusta, zostać oszukanym przez innego oszusta.

Ja oczywiście nie pójdę na najbliższe wybory (chyba, że stałoby się coś niezwykle ważnego, jakiś wstrząs, dramatyczna zmiana wydarzeń w kraju i na świecie), bo wszyscy mnie oszukali politycznie, jako wyborcę. Stąd też każda partia w tym kraju puściła mi brzydkiego bąka, dlatego też marność wszystkich partii traktuję po równo.

I jeszcze może być tak, że elektorat PiS-u się zmobilizuje i pójdzie na wybory - a elektorat PO zostanie w domu. Ciekawa będzie ta walka przed-wyborcza.

Komu kibicujecie? Którym polskim nieudacznikom, złodziejom, oszustom? Z prawa, lewa, z centrum? Czy aby nie wszyscy Nas oszukali?