|
O tym, jak zakłamane są media, można by napisać kilkanaście
solidnych prac magisterskich. Kiedy polski ratownik zadzwonił do TVP
Info i poskarżył się na kompromitujący brak organizacji (czytaj:
normalnego polskiego burdelu w państwie, administracji) wycofano po
kilkudziesięciu minutach tę kompromitującą informację - pytam się
dlaczego? Pokażcie dziennikarze, jak wygląd Polska!
Nie dość, że przez ponad 2 tygodnie 100 tysięcy ludzi nie miało prądu
i NIKT się tym nie interesował, ŻADNA władza centralna, która dopiero po
prawie 2 tygodniach przysłała wojsko, które jest równie nieporadne i
"zorganizowane" jak cała Polska. Czyli totalny chaos.
Dzisiaj można śmiało powiedzieć, że w Rosji jest pod tym względem
lepiej, nie wspominając o Czechach, Słowacji.
Natychmiast po telefonie polskiego ratownika z Haiti, który
powiedział dziennikarzom, że polskiej ekipie ratunkowej zabrakło wody,
jedzenia! Rozumiecie? RATOWNICY musieli iść się sami ratować do punktu
ratunkowego założonego przez inne państwa, bo Polacy nie wiedzieli, że
trzeba wziąć ze sobą zapasy, że trzeba zrobić logistykę. Mało tego:
Polacy jechali "ratować" ludzi i zebrali się po...tygodniu od tragedii -
kiedy wszyscy wiedzą, że najważniejsze są maksymalnie do 3 dni od
tragedii - i nie zmienia tego fakt, że nawet po 10 dniach znajdywane są
żywe osoby - Polacy, dumnie i szumnie w TV zapowiedzieli, że "jedziemy
ratować Haiti".
Cóż, jak to Polacy...nie wiedzieli, że Haiti jest daleko, że trzeba
się przygotować, zatankować samolot i przygotować logistykę trudnego
przedsięwzięcia. Byle śmieszniej, byle głupio.
Szefowie tej "wyprawy" skompromitowali Polskę na arenie
międzynarodowej - ci ludzie biorą od państwa polskiego, a więc z Naszych
podatków grube pieniądze za ośmieszanie siebie i społeczeństwa
mieszkającego w Polsce. Ale w TVP Info jak tylko rano pojawił się
czerwony pasek z tragicznie brzmiącym apelem owego ratownika, który miał
odwagę zadzwonić do TV i powiedzieć, że polskiej ekipie brakło wody i
jedzenia, to po kilkudziesięciu minutach pasek zniknął a wszystkie
polskie dzienniki ani słowem nie wspomnieli o kompromitacji tej wyprawy.
Na dodatek zepsuł się jeszcze ten kukuruźnik zwany
samolotem rządowym, którym strach latać - ale nie wymieniła go żadna
ekipa rządowa w obawie przed oceną opinii publicznej. Samolot Tupolew
154 (rosyjskiej konstrukcji) sam w sobie podobno jest niezłą konstrukcją
- tyle, że sprzed 40 lat.
Kiedy większość ekip ratunkowych była już na miejscu w polskich
mediach pokazywano podnieconych dziennikarzy i jeszcze bardziej
podnieconych szefów brygad ratunkowych, którzy dumnie zapowiadali -
lecimy! Tymczasem kolejni ludzie właśnie umierali pod gruzami - może
można byłoby ich uratować, jakieś życie ocalić, ale osławiona polska
głupota i beznadzieja jednak wygrała.
|
"Nową przypowieść Polak sobie kupi: że
i przed szkodą i po szkodzie głupi" |
Lepiej byłoby, żeby nigdzie nie pojechali, niż żeby
znowu tak mieli skompromitować cały kraj.
A wiecie, co jest najśmieszniejsze? W momencie, kiedy ekipa chciała
wejść na pokład Tupolewa - okazało się, że Polacy nie wiedzą, ile ludzi
może wejść na pokład!!! TAK - wcześniej NIKT nie policzył, że samolot
może zabrać tylu i tylu ludzi - tylko jak wieśniaki wepchali się na
pokład i część z ratowników musiała zostać na płycie lotniska, bo
kretyńskie przygotowanie logistyki a właściwie kompletny blamaż polskich
służb ratowniczych znowu dał o sobie znać.
I tak w Polsce jest ze wszystkim: z przesyłem energii elektrycznej,
gdzie przez 60 lat nie remontowano nic, nie wycinano drzew, które teraz
niszczą sieci przesyłu energii - każdy miał to gdzieś, nie zrobiono w
latach 70 i 80-tych porządku w dokumentach, dlatego Agnes Trawny mogła
odzyskać swój majątek - lenistwo i dziadostwo polskich "urzędników", w
tym państwie urzędy państwowe, urzędnicy, funkcjonariusze publiczni mają
głęboko gdzieś człowieka. Każda dziedzina publiczna wygląda tak, jak
cały naród.
To jest powód, dla którego w Polsce żyje się tak strasznie ciężko i
to jest powód, dla którego 2 miliony ludzi wyjechało z Polski za granicę
- i wolą tam nawet żyć biednie - ale nie chcą żyć w absurdalnym
Państwie, które kompletnie nie dba o swój wizerunek, o człowieka. Przez
ostatni miesiąc Polska skompromitowała się w oczach świata i swoich
obywateli, gdzie przez ponad 2 tygodnie służby nie przywróciły prądu
cierpiącym ludziom, gdzie wychodzi to, co cały świat wie o Polsce i
Polakach: "zostawcie rządzić Polaków samym sobie - a sami się wykończą".
Wiem, że wielu Polaków też ma dość życia w takim państwie, gdzie
przez 20 lat po 1989 roku płacenia podatków nie ma kompletnie NIC - nie
ma dróg, autostrad, nie ma praworządności, służba zdrowia jest w
opłakanym stanie przez co umierają ludzie - w Polsce po
'89 roku NIE
rozwiązano ŻADNEGO, absolutnie ŻADNEGO poważnego problemu społeczeństwa,
które pozwoliłoby żyć lepiej ludziom.
Koniecznie trzeba opisać stan dzisiejszej Polski. Opisuję go
dlatego, że gdziekolwiek nie rozmawiałbym z Polakami - bardzo wielu ma
już dosyć takiej Polski. Tylu jest dobrych i chętnych do naprawy Polski
- niestety w ogólnej masie społeczeństwa giną. Wielu przyznaje też,
że nie wiedzą jak sobie radzić w takich okolicznościach życia.
Pewnie ci, co przygotowali tę tragifarsę z wyprawą "pomocy" na Haiti
dostaną jeszcze medale.
Jeśli tylko zajrzymy w internet, widzimy, jak Polacy opisują swój
kraj w porównaniu do tego, co zastali w Anglii, Holandii, Francji,
Niemczech - mają teraz porównanie, jak funkcjonują tamte państwa a jak
Polska. I ocena stanu Polski jest katastrofalna - wystarczy poczytać
wpisy na forach internetowych czy portalach informacyjnych - Polacy sami
wystawiają ocenę własnemu narodowi.
Każda kolejna władza rozczarowuje nie rozwiązywaniem realnych
problemów Polski - najwidoczniej jednak, przed nadejściem mrocznych
czasów, które nadciągają, nie uda się ich rozwiązać - a dopiero po
obiecanym w Biblii zapanowaniu tysiącletniego królestwa Bożego - jednak
włos się jeży na głowie, kiedy uświadomimy sobie ile będziemy musieli
wycierpieć, nim owe czasy nadejdą.
Na całym świecie ludzie stają się coraz bardziej kartonowi,
nijacy, miałcy, a co najgorsze - ogarnęła Nas znieczulica, której
źródło leży w Nas samych.
Jak wspomniałem: przez ostatnie 20 lat ani jeden rząd nie rozwiązał
żadnego palącego problemu ludzi - oprócz bogatych czynienia jeszcze
bogatszymi. A najśmieszniejsze to, że politykom na całym świecie ale w
Polsce szczególnie udało się wmówić przedsiębiorcom, że tylko ubożenie
społeczeństwa i żerowanie na biedocie może utrzymać ich w bogactwie -
biednych czyni się jeszcze biedniejszymi, a niestety większość polskich
"ekspertów" wypowiadających się w TV trzyma stronę tej niebywałej
głupoty - to znaczy moim zdaniem źródłem bogactwa przedsiębiorców jest
właśnie bogacenie się średniej klasy (i ubogiej) - a nie dobijanie
biedoty coraz większymi podatkami, opłatami. Tymczasem w Polsce
mentalność wpływowych ludzi ("na stołkach") jest właśnie dokładnie na
odwrót: aby utrzymać się i bogacić, nie robią nic, oprócz kombinowania i
wyzysku - zamiast to właśnie im zależeć na tym, aby klasa średnia się
bogaciła - wtedy będą kupowali od nich więcej dóbr i usług.
Ale niestety - tylko wtedy mogą się czuć "panami" - kiedy wsiadają do
swojego mercedesa - a jego/jej klient wsiada do "malucha". Chociaż to
oni powinni wpływać na rządzących, aby zmuszać ich do takiego
postępowania - aby właśnie ten co wsiada do malucha wsiadał do samochodu
za 50-60 tysięcy - bo takie społeczeństwo, napełnione średnio-zamożnymi
ludźmi jeszcze bardziej wzbogaca tych, co już posiadają.
To są oczywiste, proste sprawy - ale przez 20 lat w Polsce rządzili
kierownicy PGR-ów i kołchozów - tam nawet świnie chodziły głodne a towar
rozkradano na niewyobrażalną skalę - teraz te kołchoźniki z gumofilcami
i słomą zza pazuchy przywdziali garnitury i przenieśli się do Sejmu -
jednak mentalność nadal ta sama.
Domyślam się, że wielu Czytelników, którzy czytają te słowa oburza
się i może nie zgadzać z taką opinią bo też widzą ten beznadziejny stan
polskiej gospodarki ale tacy nie są, są wrażliwi i chcą coś zmieniać.
Aby jednak coś zmienić, należy określić przyczynę problemu.
Jeśli to, co się robi z człowiekiem w Polsce (od strony Państwa,
administracji, służb) nie wzburza Waszej krwi, nie wywołuje odruchu
oburzenia - już dawno umarliście. Jesteście właśnie tymi kartonowymi
ludźmi.
Jeśli katastrofę organizacyjną i logistyczną z wyprawy na Haiti,
przedstawia się jako sukces w mediach i nikt, dosłownie nikt się nie
oburza - to tylko za głowę się złapać.
|