KIM BYŁEM ?   -   KIM JESTEM ?   -   GDZIE ZMIERZAM ?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

"Kuchenne Rewolucje" muszą upaść???

19.10.2010

>Strona główna>Artykuły

 

24.12.2010 - jednak będzie 3 seria. Program będzie przedłużony. Moim zdaniem to siła inercji - ponieważ sami restauratorzy zaczęli dosyć mocno krytykować sposób filmowania i przedstawiania ich lokali. Trzecia seria będzie więc wtórna, bez inwencji (obym się mylił) i, jeśli coś się nie zmieni, będzie coraz nudniejsza. Jednak jest Wigilia i życzymy autorom programu i Magdzie Gessler, aby wyciągnęli solidne wnioski i urozmaicili program i żeby miał jeszcze większą oglądalność.
======================================

Lubię tego typu programy. Więc i ten program polubiłem. Po pierwsze, jest cenną kopalnią wiedzy i marketingu! Po drugie...jest kopalnią wiedzy. I po trzecie też.

Pierwsza seria okazała się sukcesem. Druga po 6 odcinku wyraźnie biegnie w dół. I to bynajmniej nie z powodu tego, że Pani Magda Gessler bardzo słusznie w wielu wypadkach postępuje i pokazuje oraz unaocznia zapóźnienia cywilizacyjne i mentalnościowe polskich restauratorów. Pokazuje i obnaża, że większość (około 60 %) tych restauracji, w których gościła Pani Gessler posiadają ludzie kompletnie nieprzygotowani, niechlujni, dziadowscy, bylejacy, o mentalności smutnej Kargula i Pawlaka ("cepami machać nie chcą, bo siły w ręcach nie mają").

To, co obnażyła Pani Gessler toczy nie tylko restauratorów - ale większość polskich "menadżerów" i właścicieli. DZIADOSTWO DO KWADRATU. Owszem, można przypuszczać, że na potrzeby programu niektóre sceny są podkręcone i celowo "napompowane" - ale setek mikrofalówek w porządnych restauracjach nikt nie instalował dla potrzeb programu. Syfu, bałaganu informacyjnego, zarządzania i przerażającego zacofania w myśleniu o własnym biznesie i przedsiębiorstwie też nikt sztucznie nie programował. Bardzo skutecznie obnażył to program, w którym Pani Gessler skrytykowała restaurację "Jesz-Burger".

Sposób podejścia niektórych restauratorów był taki: mamy kasę. To co robimy? Może budkę z hod-dogami? Może lakiernię samochodów? Może fabrykę kartonu? O! A może otworzymy restaurację. To jest myśl.

A o ani jednej rzeczy nie mieli pojęcia. Niektórzy restauratorzy wręcz jakby czuli się obarczeni problemem, że mają restaurację i muszą pracować.

Ludzie, którzy występują w 2 serii nic kompletnie nic, nie nauczyli się z serii pierwszej. To pokazuje, jak głęboko w nich tkwią archaizmy i przyzwyczajenia, których nie daje się wyplenić.

 

Problem Magdy Gessler:

Jeśli nie zmieni formuły programu, program zniknie. Niestety, prowadząca nie dostrzegła, albo dostrzega, a nie potrafi tego zmienić, że przełożyła ciężar swojego programu tylko na jedną stronę - kwestię restauracyjną. Czyli wszystko to, co widzimy w programie: wystrój, organizacja kuchni, jakość potraw i zadowolenie klientów.

NIESTETY - uwidaczniało się to w pierwszej serii, a w drugiej jeszcze bardziej: jest jeszcze kwestia nauczenia ludzi organizacji, marketingu i zarządzania, kontroli kosztów i dopasowania koszty/jakość.

Mamy więc II KOLUMNY programu: Restauracja i Zarządzanie.

Pani Gessler przykładała wielką wagę tylko do tej pierwszej - tymczasem jak wynika z drugiej serii programu - restauratorzy są zmuszeni później do rezygnacji ze względu na koszty. Rezygnują z potraw Pani Gessler, ze sposobu ich wdrażania i prezentowania. O ile jeszcze w niektórych przypadkach można zrozumieć (np. w małych miejscowościach) pewne cięcia, to jednak w Toruniu (6 odcinek 2 serii, Restauracja Zamkowa) niewykorzystanie potencjału lokalu powala na kolana krótkowzrocznością i nic-nierobieniem właścicieli. Toruń jest miastem tak bardzo turystycznym i kulturowym, że dziwi brak reakcji ze strony właścicieli. "Zwykła" restauratorka Magda Gessler musiała właścicielom pokazać, że mają niewykorzystany dach/taras widokowy. Po prostu...wstyd! Niewykorzystany potencjał. Co bardziej "ciekawe" - program o restauracji Zamkowa był nagrywany na przełomie wiosny/lata - a wyemitowany dopiero w październiku - restauracja została w międzyczasie zamknięta. Teraz klienci po emisji programu chcieli zajrzeć do restauracji a tam...drabiny i remont: http://www.mmtorun.pl/artykul/tvn-tlumaczy-sie-z-wpadki-programu-kuchenne-rewolucje-222353.html

TVN tłumaczy się, że to jest...reality show. Z tym, że to NIE jest reality show - bo nie jest na żywo i NIE ma formuły reality show - ma formułę znaną na świecie programu rozrywkowo-informacyjnego - ale robionego na serio! Na świecie tego typu programy (jak choćby emitowany w Polsacie "Dom nie do poznania" - Extreme makeover) jest też show- ale robiony przez poważnych ludzi. TVN i Magda Gessler zaliczyli wpadkę już w jednym programie II serii: gdzie restaurator oddał restaurację w inne ręce a ci nie wpuścili Magdy Gessler do środka - a teraz z Restauracją Zamkową. I autorzy i restauratorzy dosłownie "położyli" ten odcinek. Cóż, konstatacja jest następująca: TVN prawie zawsze jest profesjonalny ale niestety w programie Pani Gessler zaliczył wpadkę, z której musi wyciągnąć wnioski. Nikt nie będzie oglądał programu, który jest na niby i który tylko udaje, że pomaga a tak naprawdę ma wszystko gdzieś. Reality show, może być na niby. Nawet bardzo. Jednak tego typu program może być "trochę pocyganiony" i podkolorowany - ale TYLKO trochę. Tak faktycznie, to musi być na serio i na trwale pomagać w biznesie, bo biznesmeni, restauratorzy ci, którzy od wewnątrz widzą pewne rzeczy od razu wyczują, że program jest "podpuchą". A to, jak wspominam, może się skończyć tym (byłoby szkoda), że program nie dotrwa do trzeciej serii.

Restauratorka czasem szaleje z jakością potraw, ale przecież przede wszystkim wskazuje kierunek, jaki muszą przyjąć decyzje właścicieli.

Dlatego też Magda Gessler jest poddawana krytyce - ponieważ jednak sam po sobie wiem, że w Polsce każda osoba jest krytykowana - a im ktoś ma mniej do powiedzenia, tym bardziej zaciętym i nienawistnym językiem operuje - czego wielokrotnie i codziennie mamy dowody w Internecie.

Byłoby szkoda, gdyby twórcy programu nie zrobili szybko jego liftingu, bo po 2 serii może się okazać, że oglądalność spadła do nieakceptowanego poziomu. Znana restauratorka powinna zatrudnić kogoś, kto razem z nią w programie będzie dawał rady restauratorom - ale od tej drugiej strony, tej związanej z zarządzaniem i organizacją restauracji.

Nie wystarczy powiedzieć ludziom, żeby zmienili menu i wystrój, ale trzeba dać im motywacje i narzędzia, aby trwale zmieniali swoje podejście poglądy na własny biznes. Jak pokazuje praktyka, gros restauratorów wraca do swoich starych nawyków, ponieważ tracą sens postępowania i przede wszystkim - nie potrafią się pozbyć tych swoich starych nawyków.

Pozostaje życzyć autorom programu i Pani Magdzie Gessler, aby zmienili i "zliftingowali" formułę programu dodając właśnie ten II filar ekonomiczno-marketingowo-menedżerski, który podpowie i zrewiduje sposób funkcjonowania restauratorów. Jeśli tego nie uczynią, program stanie się wtórny, nudny - i trzeciej serii mogłoby nie być a to byłaby szkoda.