|
Pobierz list w formacie PDF
LIST OTWARTY DO POLSKICH UFOLOGÓW i Czytelników
w SPRAWIE ORGANIZOWANIA PRZEZ PANA JANUSZA ZAGÓRSKIEGO UFO-FORUM I
ORGANIZACJI ZAPROSZENIA PROF. JANA PAJĄKA DO POLSKI ORAZ ZASKAKUJĄCEJ
ZMIANY POGLĄDÓW TEJ GRUPY UFOLOGICZNEJ W STOSUNKU DO TEORII JANA
PAJĄKA!
Z olbrzymim zaskoczeniem przeczytałem informację, że Pan Janusz
Zagórski przeprowadzi/ł rozmowę telefoniczną z prof. Janem Pająkiem – i
że planuje zebrać pieniądze na przylot prof. Pająka do Polski.
Obawiałem się podobnych ruchów i manewrów w stosunku do Pana prof. Pająk
– ale nie sądziłem, że stanie się to tak szybko. Nie mogę milczeć, kiedy
zagrożenie w stosunku do wysiłku prof. Pająka jest tak olbrzymie.
Przyznam, że kiedy zobaczyłem informację, że grupa ludzi skupionych
wokół Pana Zagórskiego „zaczyna mieszać przy Janie Pająku” – poczułem
się niemal, jakby mnie ktoś uderzył pałką w głowę. Poczułem się
osobiście dotknięty całą sytuacją.
Moja strona jako jedyna w Polsce oficjalnie nieustannie promuje
teorie Jana Pająka na przekór opluwaniu, jadowi i ośmieszaniu Nas i
nieustannemu obrażaniu na forach dyskusyjnych przede wszystkim prof.
Pająka. Od 2001 roku uczestniczę w projekcie uzmysławiania ludziom
ogromu wysiłku prac prof. Pająka. Od 2005 roku pozostałem praktycznie
sam – oprócz grupy kilkunastu osób, które również uczestniczyły w
grupach dyskutujących teorie Jana Pająka. Jednak moja strona, jako
jedyna w Polsce nieustannie podtrzymuje żywotność pracy twórczej prof.
Pająka. NIKT MI NIE POMAGAŁ (ani niewielkiej grupie osób skupionych
wokół prof. Pająka).
Nagle jak grom z jasnego nieba spada wiadomość, że Pan Zagórski chce „ni
z tąd, ni z owąd” altruistycznie promować prof. Pająka???
Zapaliła mi się od razu czerwona lampka.
Wszyscy Ufologowie w Polsce odwrócili się od prof. Pająka tyłem – przez
10 lat naszej bytności w Internecie – NIKT, ani Pan Zagórski, ani żaden
polski badacz Ufo nie poparli teorii Jana Pająka, wręcz przeciwnie – w
2003 roku jedna z grup wypuściła pomiędzy polskich badaczy Ufo list,
którym umawiają się, że wszyscy badacze Ufo w Polsce będą oficjalnie
negować
i dystansować się od teorii prof. Pająka – oraz dyskredytować
je.
Nie widziałem Pana Zagórskiego wtedy, kiedy toczyły się dyskusje
broniące teorii Jana Pająka przed haniebnymi atakami jego rodaków.
Nie widziałem Pana Zagórskiego, kiedy tworzyliśmy fora dyskusyjne
i grupy, gdzie omawialiśmy plany rozwoju.
Nie widziałem Pana Zagórskiego, aby przez trzy ostatnie lata
istnienia mojej strony, przysłał mi list, w którym popierałby i wspierał
oficjalnie prof. Pająka. Nigdy też (o co mam nieukrywany żal) nie
dostałem zaproszenia na ŻADNE forum, które organizował Pan Zagórski, w
którym mógłbym być niejako ambasadorem teorii Jana Pająka. Choćby tylko
15 minut małej prelekcji, prezentacji – NIC.
Nigdy też nie trafiłem na informację, że Pan Zagórski szeroko popiera
prof. Pająka – chociaż to ja, jako jedyny nieustannie popularyzuję
teorie prof. Pająka – nie ma drugiego innego w Polsce, jak na razie
(oprócz, jak wspomniałem, grupy dyskusyjnej, gdzie niektórzy próbują
działać w temacie pewnych urządzeń free energy).
Za to wszyscy wiemy, że nieoficjalnie polskie grupy ufologiczne
podzieliły wiedzę na „naszą i waszą” – jedna grupa „przejęła” opowieść
Jana Wolskiego z Emilcina o Ufo – jako „ich” opowieść. Zaś sławne kręgi
zbożowe w Wylatowie – tam dopiero było polskie piekiełko – kiedy kilka
grup uzurpowało sobie „prawo” do „ich” Wylatowa – były przypadki, że
odmawiano niezależnym badaczom wejścia na pola. Zrobili sobie z tego
„polskie Roswell”.
Problem polega na tym, że Ludzie Nowej Ery – których promuje Pan
Zagórski, wydają się (być może się mylę!) niczym innym, jak
zakamuflowanym New Age – ruchem, o którym dzisiaj wiadomo, że jest
bardzo negatywnie ocenianym przez wielu fachowców, jako przykrywka do
robienia pieniędzy. NIE twierdzę, że tak jest w przypadku działań Pana
Zagórskiego.
Kolejnym problemem jest wielkość prof. Pająka – i miałkość pozostałych
polskich badaczy Ufo – po prostu wysiłki wszystkich wziętych razem
badaczy Ufo bledną przy talencie Jana Pająka. Obawiam się, że bez
wysiłku legendarny Jan Pająk ma zasilać po prostu marketing grupy Pana
Zagórskiego. Czyż nie byłoby to naturalne i uczciwe, że chociażby
grzecznościowo powinno się do mnie przysłać zaproszenie na jakieś
poprzednie Ufo-forum chociażby dlatego, aby wymienić poglądy, spotkać
się i działać na jakichś polach?
TAK, obawiam się, że za 2-3 lata o Dominiku Myrciku nikt nie będzie
pamiętał, a szum zrobiony wokół zaproszenia i stworzenia seminarium
prof. Jana Pająka będzie niczym innym, jak produktem. Wszyscy wiedzą, że
ględzenia o „New-age”, kolorowych kropkach na niebie i zielonych
ludzikach nikt przy zdrowych zmysłach nie jest w stanie słuchać – ale
gdyby tak zaprosić największego badacza Ufo na ziemi – takie seminarium
wobec tych 200-300 osób, które zwykle w takich uczestniczą, miało by
siłę tysięcy osób – wszyscy bowiem i przeciwnicy i zwolennicy Jana
Pająka chcieliby go zobaczyć
i posłuchać na żywo.
Obawiam się, że moje projekty (m.in. film o teoriach Jana Pająka)
zostanie najzwyczajniej w świecie ukradziony i przedstawiony jako
własny. Obawiam się, że historia Andrzeja Domały i gigantyczna
spuścizna prof. Pająka ma być od teraz kojarzona z grupą ludzi, która
NIC nie zrobiła do popularyzacji – i nagle, kiedy zdali sobie sprawę, że
temat Ufo stoi od kilku lat w miejscu – bo taka jest prawda – żaden
badacz Ufo na świecie nie napisał o kilku lat żadnej rewolucji, żadnych
nowych danych: ciągle uprowadzenia, kręgi, zdjęcia – wszyscy są
znudzeni.
Być może piszę to wszystko na wyrost – ale nie mam zamiaru
patrzeć, jak mój osobisty wysiłek i moje wyrzeczenia przez 9 lat
przejmowane są po cichu przez nie do końca uczciwych ludzi – bo czyż
uczciwość i honor nie powinien im nakazać nawet jednego emaila z
informacją, że zamierzają takie seminaria zrobić? Czy nie powinni
zapytać, czy może nie zechciałbym w takim projekcie uczestniczyć? Nie w
wypadku, jeśli teraz prof. Pająk ma być kojarzony z konkretną grupą
ludzi – a wszelka informacja o takich jak ja, ma być pomijana i
przykryta dużą grupą ludzi – bo przecież coś przygotowane
z rozmachem przez dużą grupę ludzi zawsze będzie bardziej spektakularne
i medialne niż wysiłek pojedynczego człowieka.
Jednak „po owocach poznacie ich” – mówi mądrość biblijna. Więc łatwo
poznamy wszyscy, czy faktycznie ta grupa chce, aby była za kilka lat
kojarzona z prof. Pająkiem czy też zależy jej na faktycznej
popularyzacji teorii prof. Pająk.
Jeśli grupa ta czy sam Pan Zagórski działa w faktycznie tylko w związku
z chęcią popularyzacji to za 2-3 lata (ani nigdy później) NIE będą
zrealizowane:
- nagły
wzrost zainteresowania wykładami Pana Zagórskiego (co wiąże się z
zyskiem w wyniku „zatrudnienia” prof. Pająka – co do którego
wcześniej nie kiwnęło się palcem). Jeśli prof. Pająk będzie zapraszany
regularnie i nagle zaczną powstawać projekty związane z teoriami Jana
Pająka – będzie to wyraźny znak, że chodzi tutaj o podreperowanie swojej
reputacji, kosztem prof. Pająka.
- nie
powstanie film dokumentalny, ani żadna forma prezentacji multimedialnej,
która będzie prezentowała pomysły, o które ja walczę od lat – a w
których nikt mi nie pomógł, tym bardziej Pan Zagórski
- grupa
ta/lub Pan Zagórski nie będą promować fałszywej informacji, że nagle
stali się zwolennikami teorii prof. Pająka (chyba, że wykażą to
kilkuletnimi, konkretnymi, długofalowymi działaniami).
Wspomniałem kwestię kompletnego pominięcia mnie i braku taktu w tym
postępowaniu związanym z nagłym, dziwnym przywiązaniem do teorii J.
Pająka. Niektórzy pomyślą, że chodzi o moją urażoną dumę, że w imię
tandetnego żalu próbuję odnieść się do zamiaru Pana Zagórskiego. Otóż
nic bardziej mylnego – prof. Pająk i jego spuścizna należy do
wszystkich. Jednak świadome pominięcie jedynego (a więc nie ma za
bardzo z czego wybierać) badacza nieznanego, oficjalnie wspierającego od
lat prof. Pająka – jest dla mnie sygnałem, że intencje docelowe tej
grupy mogą być nieczyste – wymieniłem je wyżej (tj. zalegitymizowanie w
oczach ludzi, że ta właśnie grupa stwarza wrażenie współpracowników
prof. Pająka – a PRZEZ DŁUGIE LATA nikt z tej grupy ani jej twórca Pan
Zagórski nie kiwnęli palcem, aby wesprzeć oficjalnie prof. Pająka).
Proszę
mnie dobrze zrozumieć: NIE neguję osoby
Pana Janusza Zagórskiego ani Jego niewątpliwych sukcesów w
promowaniu i zajmowaniu się wszystkim, co znane i nieznane. Gratuluję mu
sukcesu osobistego i wysiłku, który włożył. Ja czuję się zawsze związany
z każdym badaczem UFO, bo czuję, że wszyscy mamy jakiś istotny wkład do
wniesienia w różne sfery tych dziedzin – ja osobiście traktowałem i
traktuję nadal (pomimo, iż polscy badacze od lat wytykają prof. Pająka i
ŻADNA grupa nie przeciwstawiła się temu złu, które dotyka prof. Pająka w
polskim Internecie od wielu lat) Nas, badaczy, jako swojego rodzaju
rodzinę, czy ludzi o zbliżonych poglądach.
Nie
pozwolę przejąć żadnej grupie ludzi,
ani żadnemu człowiekowi w Polsce pieczy nad spuścizną i wysiłkiem prof.
Pająka. Nie pozwolę na zniszczenie mojego wieloletniego wkładu i
wysiłku okupionego bardzo trudnymi wyrzeczeniami oraz wyborami, których
dokonałem w życiu na własną niekorzyść dla dobra i pożytku ogólnego –
aby za trzy, cztery lata przejęto gigantyczną, raz jeszcze powtórzę,
spuściznę pracy i wiedzy prof. Pająka i niejako „przyklejono się” do
twórczości prof. Pająka i wykorzystywano Go dla własnego poklasku czy
pieniędzy. Nie pozwolę, aby rozkradziono wysiłek prof. Pająka w
jakikolwiek sposób, aby za kilka lat ktokolwiek przedstawiał siebie jako
„jedynego słusznego obrońcę prof. Pająka”. Nie dlatego, że ja tak chcę.
Nie dlatego, że mam takie „widzimisię”. DLATEGO, ŻE BYŁEM SAM.
Przez tyle lat NIKT nie zgłosił się z pomocą, oferując jakąkolwiek
możliwość wystąpienia i promowania prof. Pająka – a wielu miało i nadal
ma taką możliwość. Przez ponad 6 lat od zakończenia aktualizowania
niektórych stron promotorów totalizmu i KDG zostałem dosłownie sam – w
oficjalnym nurcie i rozumieniu tego słowa (oprócz bardzo niewielkiej
grupy na forum dyskusyjnym, ale tutaj mówimy o kwestii autentycznego
działania).
Nadstawiałem i nadstawiam nadal głowy (i dam sobie ją uciąć!) za to, że
gros teorii prof. Jana Pająka to całkowita prawda – ponoszę tego
osobistą odpowiedzialność i konsekwencje (w 99% niemiłe, delikatnie
mówiąc). I teraz nagle jak „filip z konopii” zaczynają pojawiać się
ludzie, którzy chcą zjeść wisienkę z tortu?
Niestety, nie spodziewałem się tego, bo bardzo szanuję jako badacza Pana
Zagórskiego – ale Pan Janusz ze mnie zakpił – właśnie czyniąc to, co
czyni.
Tak się właśnie czuję.
List mój,
jest napisany w trybie przypuszczającym, czyli nie przesądzającym z
góry, że tak będzie – jednak ludzie muszą zobaczyć to zagrożenie teraz,
aby móc ocenić, czy intencje Pana Zagórskiego były prawdziwe – będę na
bieżąco monitorował efekty działania oraz to, jak w umysłach ludzi
kształtuje się powiązanie działalności Pana Janusza Zagórskiego w
odniesieniu do teorii prof. Pająka.
Lepiej,
aby mój list był tylko czerwonym alarmem lub „dmuchaniem na zimne” –
lepiej, abym teraz się mylił – niż znowu za parę lat miałbym powiedzieć
moim Czytelnikom (jak kilka razy to się już zdarzyło) „a nie mówiłem, że
to zrobią”?
Pozdrawiam,
Dominik Myrcik
24
październik 2010
Dodano:
Prof.
Pająk znalazł się w sytuacji, w której absolutnie można zrozumieć Jego
postawę zgody i akceptacji działań Pana Zagórskiego: przez ostatnią
dekadę był i nadal jest niszczony oraz ośmieszany jako badacz przez
Polaków w internecie - nagle została Mu dana szansa uczestnictwa w
seminarium. Oczywiście byłoby niefrasobliwością nie skorzystać z takiej
szansy i właściwie, współpraca z Panem Zagórskim prof. Pająka patrząc od
strony prof. Pająka jest całkowicie słuszna i moralna - nareszcie bowiem
może zabrać głos w swoim kraju i jest Mu dana szansa chociaż częściowego
wynagrodzenia potraktowania przez rodaków.
Zastanawiająca jest tutaj rola i cel, jaki przyświeca Panu Zagórskiemu -
NIE chciałbym, aby, powtarzam, mój list był kojarzony przeciw osobie
Pana Janusza - a przeciwko działaniom, które wymusiły na mnie taką, a
nie inną reakcję. Najbliższe 5-lecie pokaże, czy moje zaniepokojenie
było na wyrost i zupełnie bezpodstawne - mam szczerą nadzieję, że tak.
|