|
Dominik Myrcik, 31 lipiec 2008
No i wielkie mi "halo". Każdy, kto zajmuje się ufonautyką wie, że
ufonauci istnieją. Że kosmonauci ziemscy widzieli na księżycu ufo, że
NASA ma najlepsze materiały, dowody, zdjęcia, filmy, że pomimo
oficjalnemu zaprzeczaniu, ufonauci istnieją i doskonale o tym wiedzą.
Każdy kto tylko bada sprawy związane z Księżycem, Marsem, misjami na
księżyc wie - że trzeba naprawdę samemu chcieć, aby nie widzieć
oczywistych rzeczy: jak naukowcy odpowiadają na pytanie o to, dlaczego
Księżyc jako JEDYNE ciało (satelita jakiejś planety) znane w kosmosie
jest ustawione tylko jedną i tą samą stroną w kierunku Ziemi? Nie
zasłaniajcie się teraz "naukowcami" ("no bo oni na pewno to badają i
wiedzą"). Anomalii dot. Księżyca jest mnóstwo - bo jak wytłumaczyć film
nakręcony podobno na księżycu, spójrzcie poniżej:


Widać wyraźnie opuszczony budynek, jakąś bazę - a na drugim
zdjęciu...okno a w oddali lądownik. Oczywiście, można powiedzieć, że
film jest spreparowany - tylko w jakim celu mianoby tworzyć zapewne
drogą inscenizację? Po to, aby dać pożywkę "łowcom teorii spiskowych" -
aby odwrócić uwagę...od czego? Sam film budzi moje wątpliwości - co
rodzi kolejne wątpliwości. Bo preparując jakiś dowód, ma on zazwyczaj
odwrócić ludzi od tego, co istotne.
Naprawdę Państwo wierzą, że NASA, najważniejsi naukowcy na Ziemi,
astro-fizycy, astronomowie, rządy najważniejszych państw NIE wiedzą o
istnieniu innych cywilizacji?
Najgorsze jest to, że ich podwładni w katedrach akademickich, małych
laboratoriach, uniwersytetach święcie wierzą w to, co im ta "szpica" i
najważniejsi mocodawcy powiedzą - jestem tutaj zgodny z Wami -
faktycznie, ci "zwykli" naukowcy faktycznie są przekonani i z całych sił
wierzą, że żadne ufo nie istnieje. A ich mocodawcy (tj. najważniejsi
naukowcy i instytucje na Ziemi) potajemnie zajmują się ufo, ufonautami,
technologią - i co napawa mnie trochę optymizmem - odwiedzają moją
stronę. Chyba dla niektórych nastąpi wstrząśnienie po wydaniu mojej
drugiej książki!
Edgar Mitchell nie powiedział nic nowego - ale z drugiej strony to
dobrze, że potwierdza to, o czym wiedzą wszyscy, którzy chcą wiedzieć.
Z drugiej strony: skoro od dziesiątek lat dziesiątki (czy nawet
setki) byłych wojskowych, pilotów, obsługi radarów, lotnisk cywilnych i
wojskowych, kosmonauci, ludzi tajnych służb mówią społeczeństwu, że są
oszukiwani, że rządy WIEDZĄ, że mają dowody, zdjęcia, tajne misje i Bóg
wie co jeszcze - to jakich dowodów chcą ludzie, aby wreszcie się
obudzili? Jeśli nie TE dowody, to jakie? Jeśli NIE praca dziesiątek
porządnych badaczy ufonautyki, to KTO? Jeśli UFOnauci przejmą stery
ogólnoświatowego rządu - będzie za późno. Wpierw jednak jeszcze Nas
pomęczą za pomocą "naturalnych" kataklizmów, tornad, cyklonów, wybuchów
wulkanów, tsunami i takie tam. No, ale przecież "naukowcy" mówią, że to
wszystko powstało siłami natury. A Wy im wierzycie. A nie ma innego
sposobu, aby Państwo zmienili swój pogląd, jak przyjrzenie się dowodom i
przede wszystkim wzbudzenie szczerej chęci poznania prawdy.
Dominik Myrcik, 31 lipiec 2008
WRÓĆ DO STRONY Z
ARTYKUŁAMI

WRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
|