|
UWAGA! Proszę nie mylić mojego intelekutalno-uczuciowego
modelu funkcjonowania człowieka z mechanizmem powstawania uczuć. Jak
wiemy, uczucia powstają wtedy, kiedy przeciw-ciało (nasz "duch")
przepompowuje przeciw materię do naszego fizycznego ciała (odczuwamy
wtedy przyjemność) - kiedy zaś ochotniczo doświadczamy cierpienia (np.
podczas ciężkiej pracy) wtedy odczuwamy negatywne zjawiska ciała (ból,
zmęczenie) - ale energia jest kompresowana do naszego przeciw-ciała. Z
intelektualnymi uczuciami jest dokładnie na odwrót.
Istnieje wiele modeli funkcjonowania człowieka. Naukowcy opracowali
bardzo precyzyjne modele np. funkcjonowania bio-chemii organizmu
ludzkiego, naszej fizjologii, siatki unerwienia itd.
Poniższy model, który Państwo za chwilę poznacie jest podstawowym
modelem funkcjonowania Człowieka. Wynika ów model nie tylko z Konceptu
Dipolarnej Grawitacji, ale z najzwyklejszych obserwacji życia, ludzi,
otoczenia, wszechświata. To, że ów model funkcjonuje nikt z Nas nie
będzie miał najmniejszej wątpliwości - pytanie, na które odpowiada
poniższy model jest następujące: Czy Człowiek
(jako Istota Ludzka) może żyć w oderwaniu od intelektu i logiki -
przerzucając ciężar postrzegania rzeczywistości i funkcjonowania na
uczucia i wiarę? I na odwrót??Odpowiedź brzmi: NIE.
Od tysiącleci starały się Nam to uzmysłowić chińskie poglądy i
wierzenia - szczególnie te najbardziej znane (Yin-Yang). To niebywałe,
ale dopiero Koncept Dipolarnej Grawitacji ujawnił Nam, a właściwie
obecnie moimi rękami obrazuje, że wszechświatowy intelekt stworzył
Człowieka dosłownie przeciwstawnymi biegunami, jak Yin-Yang, balansujące
się przeciwstawne energie, jak 0 i 1 - dwa przeciwstawne stany binarne,
za pomocą których działają dzisiejsze komputery.
Model Funkcjonowania Człowieka ujawnia Nam, że działamy dosłownie i w
przenośni jak magnes, jak odkurzacz - że jesteśmy Wlotem-i-Wylotem,
gdzie za biegun Wlotu (Inlet) w moim
modelu uznawane są wszelkie stany przypisywane: uczuciom, zmysłom,
wierze - skoro zaś od zawsze ludzkość te stany wiązała z okolicami serca
i klatki piersiowej - tam też jest umieszczony ów biegun. Drugi biegun,
biegun Wylotu (Outlet) - jest
przypisywany stanom intelektualnym, myśleniu, badaniu, postrzeganiu (np.
rzeczywistości i wyciąganiu wniosków), wynalazczości - jednym słowem
wszystkiemu temu, co ma związek z "przetworzeniem" uczuć na "produkt"
intelektu, dlatego umiejscowiony jest ów biegun tam, gdzie ludzie
umiejscawiają umysł - a więc okolice głowy (mózgu).
Esencją tego modelu jest stwierdzenie, że
"Człowiek jest jak pompa, której wlot stanowią uczucia -
wylot stanowi produkt naszego intelektu (jakikolwiek)"
Wnioski, jakie wypływają z tego modelu mają duże
znaczenie dla Nas samych, ujawniają bowiem ścieżkę, wg której powinien
postępować człowiek, aby zachować zdrowie i prowadzić szczęśliwe życie
(co wcale nie oznacza, że jeśli znamy ścieżkę lub rozwiązanie, to
podążanie za nim jest łatwe i bezproblemowe).
To, co ujawnia Nam ów model jest potwierdzeniem błędności drogi
dzisiejszej cywilizacji, błędności drogi i ateistów, ortodoksyjnej
nauki, jak i głęboko wierzących, którzy odrzucają badanie, oddając się
tylko wierze.
Jeśli więc, ATEIŚCI, ORTODOKSYJNA NAUKA, RACJONALIŚCI a wraz z nią
wszelkie uniwersytety kształcące wykształconych ślepców to
NIEBIESKI
wylot - intelekt na tym modelu - i starają się swoje życie wpychać przez
wylot - a wylot jak wiemy ma być "produktem końcowym" - a nie
początkowym - zatykają swoje człowieczeństwo i istotę życia tak, jak
jeden samochód pędzący pod prąd na autostradzie powoduje karambol i
zator na drodze, ponieważ na siłę chce się wepchnąć tam, gdzie nie
trzeba. To właśnie robią wszyscy, którzy uważają siebie za
"racjonalistów" - wszystko, co nie pasuje do ich światopoglądu na siłę
przepychają przez "wylot" - stąd też tkwią w błędzie. Dokładnie to samo
robią wierzący - dla nich nie istnieje racjonalność, badanie, logika -
dlatego też np. Hindusi, Muzułmanie są ludźmi na tyle uczuciowymi, tj.
nielogicznymi, że bardzo łatwo rządzi nimi fanatyzm. Sam wielokrotnie
też spotykałem się z postawą niektórych polskich katolików, którym za
nic na świecie nie można przemówić do rozumu - bowiem każdy argument
jest zbijany argumentem wiary i pełnego zaufania słowu innych ludzi,
zamiast ostrożnego badania rzeczywistości.
Dla przykładu częstym argumentem, którym posługują się katolicy zbyt
zaangażowani uczuciowo w sprawy wiary jest, że nie wolno interpretować
Biblii po swojemu, bo to jest grzech. Tzn. wg ich stanowiska, Biblię
mają prawo interpretować wyspecjalizowani duchowni, a nie zwykły
człowiek. Właśnie dlatego ci ludzie nie dopuszczają do siebie myśli, że
ci, co interpretowali też są ludźmi i mogą się mylić, mogli też
modyfikować, manipulować pismami wg własnego światopoglądu.
W modelu, który Państwu przedstawiam poniżej, wszystko, co wiąże się
z uczuciami i wiarą - a więc wlot - ma kolor czerwony, zgodnie z
odwiecznym symbolem życia, uczucia - kolor ciepła, ognia. Zaś logika,
chłodny, kalkulowany - niebieski.
Pewnie też dlatego wszechświatowy intelekt (Bóg) tworząc mężczyznę i
kobietę wyposażył Nas w odmienne nasilenie tempa przepływu pomiędzy tymi
obydwiema siłami: kobieta ma zwiększoną przepływność (zasysanie)
uczuć - a osłabiony opór przy wylocie, dlatego też kobiety znane są jako
istoty generalnie uczuciowe. Zaś mężczyźni mają nieco bardziej
osłabione zasysanie - zaś zwiększony opór przy wylocie, co
charakteryzuje generalnie mężczyzn - czyli zwiększony opór zmusza
mężczyzn do przykładania wagi do logiki postępowania.
Oczywiście od powyższych zdarzają się też wyjątki i odstępstwa,
jednak generalnie owo zamienienie nacisku i tempa przepływu powoduje, że
kobieta i mężczyzna tak drastycznie różnią się od siebie - jednocześnie
przyciągając się wzajemnie. Ciekawie byłoby wiedzieć zbadać, o jaką
różnicę chodzi.
Generalnie rzecz biorąc, spoglądając na wszechświat, człowieka -
dostrzegamy potęgę i ogrom potencjału wszechświatowego intelektu (Boga).
Niemal cały wszechświat działa na zasadzie przeciwieństw, dwóch
odmiennych stanów - a pozwoliło to stworzyć tak skomplikowany
wszechświat, którzy wydaje Nam się płynny, kolorowy, różnorodny - na
przykładzie jednak modelu człowieka jako "odkurzacza
ssąco-wypychającego" i zamienieniu tylko najprawdopodobniej dwóch
wartości: tj. tempa przepływu (zasysu) na Wlocie i tempa przepływu, tj.
"tarcia" na wylocie - stworzyło 2 przeciwstawne typy istot: kobietę i
mężczyznę. A fakt, czy jest to realizowane poprzez geny zaszyte w DNA
akurat w tym ujęciu modelu nie ma znaczenia (znaczenia dopiero nabierze
przy próbie badania, jak to jest zrealizowane na poziomie komórek i
genów DNA).
Swoją drogą, nasuwa się tutaj ciekawe pytanie. Skoro bowiem człowiek
jest zlepkiem olbrzymiej ilości oprogramowania (software), które to
oprogramowanie zaszyte w świecie wirtualnym, kieruje z kolei
przeciw-światem - ten zaś wpływa na to, co MY widzimy i odczuwamy, można
zadać sobie pytanie, czy Bóg tworząc kobietę i mężczyznę, najpierw
zmieniał żmudnie cały kod DNA i potem obserwował zmiany - czy też
zupełnie odwrotnie - tj. modyfikował jakiś główny program (jak chociażby
ten, który powoduje Wlot-Wylot w poniższym modelu) a jakiś inny program
dowolnie modyfikował samo DNA automatycznie, tj. bez udziału Boga.
Może inaczej, aby było bardziej prosto: wszyscy wiemy, że
najważniejszą cechą stron internetowych są kaskadowe arkusze stylów -
tj., że jeden element jest podległy innemu, położonemu niżej w
hierarchii. Objawia się to tym, że jeśli chcemy zmienić rodzaj czcionki
na inny - wystarczy tylko w jednym pliku dokonać modyfikacji, co zajmuje
dosłownie sekundy. Gdybyśmy chcieli bowiem modyfikować każdy artykuł,
zdanie - pisanie stron zajmowało by całe dnie - a ich poprawianie byłoby
mordęgą. Wiemy, że "oprogramowanie" które tworzy każdy obiekt w Naszym
świecie jest zaprojektowane obiektowo tak, jak programiści projektują
skomplikowane programy - na dodatek zaprojektowane jest hierarchicznie i
kaskadowo, można podejrzewać, że wszechświatowy intelekt również
opracował (a właściwie to od Niego wywodzi się wszystko znane Nam w
naszym świecie) system łatwego manipulowania na obiektach - zapewne też
więc do zmiany, które są dla Niego istotne, wystarczy drobna modyfikacja
jakiegoś fragmentu kodu - reszta zaś dokonuje się automatycznie.
Model funkcjonowania Człowieka.

Podsumowanie.
Jak wykorzystać powyższy model w życiu i co on Nam daje?
Po pierwsze, zyskujemy pewność, że
człowiek jest rządzony i stworzony do funkcjonowania przez 2
przeciwstawnie balansujące się siły - Wlot, czyli uczucia i Wylot, czyli
logikę. To zaś zostało już kiedyś opracowane przez starożytnych
Chińczyków jako Yin-Yang. U kobiet generalnie siła wlotu jest większa,
zaś logika mniejsza (poprzez najprawdopodobniej zmniejszenie "tarcia"
przepływu uczuć). U mężczyzn na odwrót.
Po drugie uzmysławia Nam, że
obydwa przeciwstawne sposoby życia - tj. tylko racjonalny i tylko
uczuciowy ("na wiarę") są niekompletne, błędne, ponieważ destabilizują
poprawne funkcje człowieka. Dlatego też można powiedzieć, że
racjonaliści, ateiści, "naukowcy" - którzy tylko rozumem próbują ogarnąć
wszechświat mają źle zbalansowane owe cechy. Dokładnie to samo wszyscy
wierzący i poddający się tylko uczuciom. Ich życie poddane jest wielu
błędom, ponieważ ufają tylko impulsom uczuć.
Z czego wynika, że Człowiek powinien dążyć do balansu pomiędzy nimi,
tj. nie wygaszania uczuć i korzystania z przyjemności ich przeżywania,
ale też nie postępowania tylko racjonalnie, tj. chłodno, aby nie
pozbawić siebie esencji życia.
Po trzecie
- model wskazuje Nam dokładnie to, co jest wspominane w pismach
starożytnych, m.in. Biblii, że to od uczuć zaczyna się życie, że to
miłość i wiedza są najważniejszymi wartościami, że to od miłości
postrzegania świata, drugiego człowieka, może zacząć się tylko
zrozumienie (logika). Że tam, gdzie nie ma miłości, uczuć, kończy się
wszystko i każdy system oparty tylko na zimnej kalkulatywnej logice
upada. Dlatego też świat musimy postrzegać poprzez najczystsze i
najważniejsze uczucia ("miłość" - rozumianą tutaj jako miłość NIE
kobiety do mężczyzny czy na odwrót - a miłość wobec ludzi, zwierząt,
wszechświata, Boga, wiary, nauki - której możemy się nauczyć) - a
dopiero później problemy rozwiązywać za pomocą umysłu. Szukanie i
uczenie się takiego balansu to cel życia człowieka.
|