KIM BYŁEM ?   -   KIM JESTEM ?   -   GDZIE ZMIERZAM ?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Ta ikona informuje, że w jej pobliżu znajduje się
 odnośnik (link)
 prezentujący temat.

 

Model funkcjonowania Człowieka.

21.12.2009

>Strona główna>Artykuły


UWAGA! Proszę nie mylić mojego intelekutalno-uczuciowego modelu funkcjonowania człowieka z mechanizmem powstawania uczuć. Jak wiemy, uczucia powstają wtedy, kiedy przeciw-ciało (nasz "duch") przepompowuje przeciw materię do naszego fizycznego ciała (odczuwamy wtedy przyjemność) - kiedy zaś ochotniczo doświadczamy cierpienia (np. podczas ciężkiej pracy) wtedy odczuwamy negatywne zjawiska ciała (ból, zmęczenie) - ale energia jest kompresowana do naszego przeciw-ciała. Z intelektualnymi uczuciami jest dokładnie na odwrót.

Istnieje wiele modeli funkcjonowania człowieka. Naukowcy opracowali bardzo precyzyjne modele np. funkcjonowania bio-chemii organizmu ludzkiego, naszej fizjologii, siatki unerwienia itd.

Poniższy model, który Państwo za chwilę poznacie jest podstawowym modelem funkcjonowania Człowieka. Wynika ów model nie tylko z Konceptu Dipolarnej Grawitacji, ale z najzwyklejszych obserwacji życia, ludzi, otoczenia, wszechświata. To, że ów model funkcjonuje nikt z Nas nie będzie miał najmniejszej wątpliwości - pytanie, na które odpowiada poniższy model jest następujące: Czy Człowiek (jako Istota Ludzka) może żyć w oderwaniu od intelektu i logiki - przerzucając ciężar postrzegania rzeczywistości i funkcjonowania na uczucia i wiarę? I na odwrót??Odpowiedź brzmi: NIE.

Od tysiącleci starały się Nam to uzmysłowić chińskie poglądy i wierzenia - szczególnie te najbardziej znane (Yin-Yang). To niebywałe, ale dopiero Koncept Dipolarnej Grawitacji ujawnił Nam, a właściwie obecnie moimi rękami obrazuje, że wszechświatowy intelekt stworzył Człowieka dosłownie przeciwstawnymi biegunami, jak Yin-Yang, balansujące się przeciwstawne energie, jak 0 i 1 - dwa przeciwstawne stany binarne, za pomocą których działają dzisiejsze komputery.

Model Funkcjonowania Człowieka ujawnia Nam, że działamy dosłownie i w przenośni jak magnes, jak odkurzacz - że jesteśmy Wlotem-i-Wylotem, gdzie za biegun Wlotu (Inlet) w moim modelu uznawane są wszelkie stany przypisywane: uczuciom, zmysłom, wierze - skoro zaś od zawsze ludzkość te stany wiązała z okolicami serca i klatki piersiowej - tam też jest umieszczony ów biegun. Drugi biegun, biegun Wylotu (Outlet) - jest przypisywany stanom intelektualnym, myśleniu, badaniu, postrzeganiu (np. rzeczywistości i wyciąganiu wniosków), wynalazczości - jednym słowem wszystkiemu temu, co ma związek z "przetworzeniem" uczuć na "produkt" intelektu, dlatego umiejscowiony jest ów biegun tam, gdzie ludzie umiejscawiają umysł - a więc okolice głowy (mózgu).

Esencją tego modelu jest stwierdzenie, że

"Człowiek jest jak pompa, której wlot stanowią uczucia - wylot stanowi produkt naszego intelektu (jakikolwiek)"

 Wnioski, jakie wypływają z tego modelu mają duże znaczenie dla Nas samych, ujawniają bowiem ścieżkę, wg której powinien postępować człowiek, aby zachować zdrowie i prowadzić szczęśliwe życie (co wcale nie oznacza, że jeśli znamy ścieżkę lub rozwiązanie, to podążanie za nim jest łatwe i bezproblemowe).

To, co ujawnia Nam ów model jest potwierdzeniem błędności drogi dzisiejszej cywilizacji, błędności drogi i ateistów, ortodoksyjnej nauki, jak i głęboko wierzących, którzy odrzucają badanie, oddając się tylko wierze.

Jeśli więc, ATEIŚCI, ORTODOKSYJNA NAUKA, RACJONALIŚCI a wraz z nią wszelkie uniwersytety kształcące wykształconych ślepców to NIEBIESKI wylot - intelekt na tym modelu - i starają się swoje życie wpychać przez wylot - a wylot jak wiemy ma być "produktem końcowym" - a nie początkowym - zatykają swoje człowieczeństwo i istotę życia tak, jak jeden samochód pędzący pod prąd na autostradzie powoduje karambol i zator na drodze, ponieważ na siłę chce się wepchnąć tam, gdzie nie trzeba. To właśnie robią wszyscy, którzy uważają siebie za "racjonalistów" - wszystko, co nie pasuje do ich światopoglądu na siłę przepychają przez "wylot" - stąd też tkwią w błędzie. Dokładnie to samo robią wierzący - dla nich nie istnieje racjonalność, badanie, logika - dlatego też np. Hindusi, Muzułmanie są ludźmi na tyle uczuciowymi, tj. nielogicznymi, że bardzo łatwo rządzi nimi fanatyzm. Sam wielokrotnie też spotykałem się z postawą niektórych polskich katolików, którym za nic na świecie nie można przemówić do rozumu - bowiem każdy argument jest zbijany argumentem wiary i pełnego zaufania słowu innych ludzi, zamiast ostrożnego badania rzeczywistości.

Dla przykładu częstym argumentem, którym posługują się katolicy zbyt zaangażowani uczuciowo w sprawy wiary jest, że nie wolno interpretować Biblii po swojemu, bo to jest grzech. Tzn. wg ich stanowiska, Biblię mają prawo interpretować wyspecjalizowani duchowni, a nie zwykły człowiek. Właśnie dlatego ci ludzie nie dopuszczają do siebie myśli, że ci, co interpretowali też są ludźmi i mogą się mylić, mogli też modyfikować, manipulować pismami wg własnego światopoglądu.

W modelu, który Państwu przedstawiam poniżej, wszystko, co wiąże się z uczuciami i wiarą - a więc wlot - ma kolor czerwony, zgodnie z odwiecznym symbolem życia, uczucia - kolor ciepła, ognia. Zaś logika, chłodny, kalkulowany - niebieski.

Pewnie też dlatego wszechświatowy intelekt (Bóg) tworząc mężczyznę i kobietę wyposażył Nas w odmienne nasilenie tempa przepływu pomiędzy tymi obydwiema siłami: kobieta ma zwiększoną przepływność (zasysanie) uczuć - a osłabiony opór przy wylocie, dlatego też kobiety znane są jako istoty generalnie uczuciowe. Zaś mężczyźni mają nieco bardziej osłabione zasysanie - zaś zwiększony opór przy wylocie, co charakteryzuje generalnie mężczyzn - czyli zwiększony opór zmusza mężczyzn do przykładania wagi do logiki postępowania.

Oczywiście od powyższych zdarzają się też wyjątki i odstępstwa, jednak generalnie owo zamienienie nacisku i tempa przepływu powoduje, że kobieta i mężczyzna tak drastycznie różnią się od siebie - jednocześnie przyciągając się wzajemnie. Ciekawie byłoby wiedzieć zbadać, o jaką różnicę chodzi.

Generalnie rzecz biorąc, spoglądając na wszechświat, człowieka - dostrzegamy potęgę i ogrom potencjału wszechświatowego intelektu (Boga). Niemal cały wszechświat działa na zasadzie przeciwieństw, dwóch odmiennych stanów - a pozwoliło to stworzyć tak skomplikowany wszechświat, którzy wydaje Nam się płynny, kolorowy, różnorodny - na przykładzie jednak modelu człowieka jako "odkurzacza ssąco-wypychającego" i zamienieniu tylko najprawdopodobniej dwóch wartości: tj. tempa przepływu (zasysu) na Wlocie i tempa przepływu, tj. "tarcia" na wylocie - stworzyło 2 przeciwstawne typy istot: kobietę i mężczyznę. A fakt, czy jest to realizowane poprzez geny zaszyte w DNA akurat w tym ujęciu modelu nie ma znaczenia (znaczenia dopiero nabierze przy próbie badania, jak to jest zrealizowane na poziomie komórek i genów DNA).

Swoją drogą, nasuwa się tutaj ciekawe pytanie. Skoro bowiem człowiek jest zlepkiem olbrzymiej ilości oprogramowania (software), które to oprogramowanie zaszyte w świecie wirtualnym, kieruje z kolei przeciw-światem - ten zaś wpływa na to, co MY widzimy i odczuwamy, można zadać sobie pytanie, czy Bóg tworząc kobietę i mężczyznę, najpierw zmieniał żmudnie cały kod DNA i potem obserwował zmiany - czy też zupełnie odwrotnie - tj. modyfikował jakiś główny program (jak chociażby ten, który powoduje Wlot-Wylot w poniższym modelu) a jakiś inny program dowolnie modyfikował samo DNA automatycznie, tj. bez udziału Boga.

Może inaczej, aby było bardziej prosto: wszyscy wiemy, że najważniejszą cechą stron internetowych są kaskadowe arkusze stylów - tj., że jeden element jest podległy innemu, położonemu niżej w hierarchii. Objawia się to tym, że jeśli chcemy zmienić rodzaj czcionki na inny - wystarczy tylko w jednym pliku dokonać modyfikacji, co zajmuje dosłownie sekundy. Gdybyśmy chcieli bowiem modyfikować każdy artykuł, zdanie - pisanie stron zajmowało by całe dnie - a ich poprawianie byłoby mordęgą. Wiemy, że "oprogramowanie" które tworzy każdy obiekt w Naszym świecie jest zaprojektowane obiektowo tak, jak programiści projektują skomplikowane programy - na dodatek zaprojektowane jest hierarchicznie i kaskadowo, można podejrzewać, że wszechświatowy intelekt również opracował (a właściwie to od Niego wywodzi się wszystko znane Nam w naszym świecie) system łatwego manipulowania na obiektach - zapewne też więc do zmiany, które są dla Niego istotne, wystarczy drobna modyfikacja jakiegoś fragmentu kodu - reszta zaś dokonuje się automatycznie.

 

Model funkcjonowania Człowieka.

 

Podsumowanie.

Jak wykorzystać powyższy model w życiu i co on Nam daje? Po pierwsze, zyskujemy pewność, że człowiek jest rządzony i stworzony do funkcjonowania przez 2 przeciwstawnie balansujące się siły - Wlot, czyli uczucia i Wylot, czyli logikę. To zaś zostało już kiedyś opracowane przez starożytnych Chińczyków jako Yin-Yang. U kobiet generalnie siła wlotu jest większa, zaś logika mniejsza (poprzez najprawdopodobniej zmniejszenie "tarcia" przepływu uczuć). U mężczyzn na odwrót.

Po drugie uzmysławia Nam, że obydwa przeciwstawne sposoby życia - tj. tylko racjonalny i tylko uczuciowy ("na wiarę") są niekompletne, błędne, ponieważ destabilizują poprawne funkcje człowieka. Dlatego też można powiedzieć, że racjonaliści, ateiści, "naukowcy" - którzy tylko rozumem próbują ogarnąć wszechświat mają źle zbalansowane owe cechy. Dokładnie to samo wszyscy wierzący i poddający się tylko uczuciom. Ich życie poddane jest wielu błędom, ponieważ ufają tylko impulsom uczuć.

Z czego wynika, że Człowiek powinien dążyć do balansu pomiędzy nimi, tj. nie wygaszania uczuć i korzystania z przyjemności ich przeżywania, ale też nie postępowania tylko racjonalnie, tj. chłodno, aby nie pozbawić siebie esencji życia.

Po trzecie - model wskazuje Nam dokładnie to, co jest wspominane w pismach starożytnych, m.in. Biblii, że to od uczuć zaczyna się życie, że to miłość i wiedza są najważniejszymi wartościami, że to od miłości postrzegania świata, drugiego człowieka, może zacząć się tylko zrozumienie (logika). Że tam, gdzie nie ma miłości, uczuć, kończy się wszystko i każdy system oparty tylko na zimnej kalkulatywnej logice upada. Dlatego też świat musimy postrzegać poprzez najczystsze i najważniejsze uczucia ("miłość" - rozumianą tutaj jako miłość NIE kobiety do mężczyzny czy na odwrót - a miłość wobec ludzi, zwierząt, wszechświata, Boga, wiary, nauki - której możemy się nauczyć) - a dopiero później problemy rozwiązywać za pomocą umysłu. Szukanie i uczenie się takiego balansu to cel życia człowieka.

 

 

 

 

 
numer gg: 1010567
 
Logo totalizmu:
 
 

Motto totalizmu: Wiedza to odpowiedzialność
 

Mottem tej najmoralniejszej obecnie filozofii-religii jest:
"Wiedza to odpowiedzialność"
 
 
 
 
 
 

 

 

  (C)opyright by Dominik Myrcik 2000-2009. Wszystkie prawa zastrzeżone.

This Page support: 800x600, 1024x768.  IE 6.0+; Mozilla Firefox 3.0+

Strona sprawdzona przeglądarkami: Internet Explorer 6 oraz Mozilla Firefox 1.06