KIM BYŁEM ?   -   KIM JESTEM ?   -   GDZIE ZMIERZAM ?

    

 

 Iluzja: obraz wroga.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Ta ikona informuje, że w jej pobliżu znajduje się
 odnośnik (link)
 prezentujący temat.

 

 

        Zniszcz obraz - złamiesz wroga. 20.05.2008


"Pamiętaj, że to są tylko obrazy, iluzje. Za nimi kryje się prawdziwa motywacja. Jeśli zniszczysz obraz, złamiesz wroga."

Wejście Smoka (Enter the Dragon)

Jak to możliwe, że ufonauci (niesłusznie nazywani "kosmitami") od dziesiątek tysięcy lat kontrolują, niszczą Naszą Cywilizację, sieją propagandę, mordują wybitne jednostki - jednocześnie niemal nikt nie wie nic na ich temat - ludzie odrzucają możliwość ich istnienia, niemal każdy, kto rzetelnie bada ufonautykę (zbiór dziedzin nazwanych przeze mnie w 2005 roku jako ufonautyka) jest ośmieszany, gnębiony - wreszcie często mordowany (jak ś.p. Karla Turner).

Aby zrobić sobie z jakiejś planety bydło hodowlane, które to bydło będzie tak hodowane, że jeśli jakaś krowa powie, że jest hodowana -  pozostałe zaryczą ją i będą parskać śmiechem było możliwe, potrzebne są 3 podstawowe czynniki: (1) niesamowicie wysoki poziom zła cywilizacji, która w wyniku lenistwa zdecydowała się założyć taką hodowlę a później udupić tę cywilizację. Istoty, którymi powoli stajemy tutaj na Ziemi (TAK, TAK!!!) przeszły tę samą drogę co my dzisiaj. Członkowie ich cywilizacji żyją w ciągłym strachu i dyktaturze a najmniejsza niesubordynacja (nieposłuszeństwo) jest surowo karane. Ucisk jakiemu poddany jest człowiek w tych cywilizacjach jest dla Nas nie do wyobrażenia. Bardzo ścisłe kasty, klany i hierarchia oraz kult wyższości jednego nad drugim powoduje, że życie w takiej cywilizacji staje się nie do zniesienia - ale jaki mają wybór? (2) dużo wyższa technika i technologie pozwalające na utrzymywanie w ciemnocie okupowaną planetę (np. ziemię). Pomyślmy - jak szybko dzisiejsze wojsko z tylko naszą techniką i bronią zawładnęło by światem powiedzmy 1000 lat temu, gdzie dysponowano włóczniami, procami, dzidami, łukami. Przecież dysponujemy "tylko" laserami, noktowizorami, bronią masowego rażenia, bronią chemiczną, atomową. (3) niższy poziom techniczny wykorzystywanej cywilizacji przy jednoczesnym stałym obniżaniu moralności tej cywilizacji (nienawiść, podsycanie nietolerancji, wojny, ucisk, terror, pieniądze i wiele innych jak kult młodości i pogoń za materialnymi uciechami życia). Ufonauci jeśli chcą nadal rabować i eksploatować ludzkość muszą podcinać wszelakie skrzydła cywilizacji, aby ta nie weszła na poziom techniki, który umożliwi zobaczenie i dowodowo-naukowe przeanalizowanie ich istnienia, technologii, propagandy.

Dzisiaj to już się stało. Ludzkość prawdopodobnie po raz pierwszy ma taką technikę jaką mamy dzisiaj (która umożliwiła napisanie na przykład tego artykułu - gdyż to dane, fakty i badania wielu ludzi umożliwiły dotarcie do wiedzy, która bezspornie udowadnia, że jesteśmy pod okupacją wyżej zaawansowanych technicznie ludzi, których nazywamy UFOnautami (ze względu na popularność występowania słowa ufo)

Zniszczmy obraz WROGA!

Dodajmy obraz, który stworzyli sami Nam ufonauci, pseudo-naukowcy, my sami, nasza kultura (filmy sciene-fiction, sajyns-fikszyn) - musimy TO zrobić. Wtedy zrozumiemy, że możemy walczyć z honorem.

UFOnauci istnieją! To tacy sami ludzie jak My - kiedyś byli Nami, też zaczynali od ery kamienia łupanego, poprzez podobny rozwój swojej cywilizacji. Potem mieli pojazdy konne, samochody, rakiety kosmiczne - potem zbudowali Magnokraft - i wszystko się odmieniło bo...

...bo też narodził się u nich komunizm, liberalizm, skrajny fanatyzm religijny, pieniądze (bądź inna jednostka, która zamiast ułatwić ludziom życie spowodowała dokładnie to samo co na Ziemi - niemal tylko zło), korupcja, wojny, ucisk i wyzysk słabszych, biedniejszych przez niemoralnych bogaczy i potężne korporacje.

WIĘKSZOŚĆ ufonautów - wyglądają tak jak My, ludzie. Zależnie wielkości od planety, z której pochodzą, mają od 20 cm do nawet 6-8 metrów wysokości. Niektórzy wyglądają jak jaszczury, czasem pokryte łuskami istoty ludzkie. Ich właścicielami i szefami są istoty, które znamy pod pojęciem "aniołów" tj. nordycko-aryjskich istot, z jasnymi długimi włosami.

Istnieje wiele ścierających się ze sobą grup ufonautów. Ta wojna o technologie i wpływy przypomina wojny i zimną wojnę pomiędzy Ameryką a Rosją. Wszyscy zazdrośnie strzegą swoich technologii - ale czasem jedna grupa bandytów wypożycza innej grupie - tak jak jedna mafia czasem łączy się z drugą po to, aby przeciwstawić się innej. Zapewne ufonauci dobijają targu o rzeczy, których tylko możemy się domyślać. Np. o wpływy w najlepszych dla nich rejonach wszechświata i ziemi. Z relacji wynika, że niektóre cywilizacje okupujących nas ufoli muszą mieć dostęp do niektórych minerałów. Nie tylko o to toczy się walka pomiędzy nimi. Również o dostęp do usług seksualnych...

...ufonauci są totalnymi dewiantami, zboczeńcami i nawet brudas, śmierdziuch i dziwkarz Kaligula i wszelcy dewianci seksualni razem wzięci są świętoszkami przy ufonautach - niektórzy ufonauci mieli wszczepione przypominające elastyczny plastik rurki w penisy - aby utrzymywać je ciągle w stanie wzwodu. Wynikało to z 2 powodów - po pierwsze niektórzy z nich ze względu na inną gęstość planety na ziemi są impotentami. Po drugie ufonauci ze względu na posiadanie magnokraftów mogą się błyskawicznie przemieszczać pomiędzy planetami i tu na ziemi. Wyobraźmy sobie, że flotylla ufonautów otrzymała nagle inne zadanie na ziemi. W ciągu kilku minut (a nawet sekund) z półkuli na której jest dzień, lecą do półkuli, w której jest noc. Uprowadzają na pokład ufo jakąś kobietę czy mężczyznę i gwałcą do upadłego. Ot, chleb powszedni życia ufonauty. Nigdy nie wiedzą, kiedy będzie okazja do gwałtu. A wyrafinowane i orgiastyczne gwałty - to wcale nie rzadkość u ufonautów. Gdybyśmy tylko mogli pamiętać to, co dzieje się przy uprowadzeniach, niejedna osoba śmiertelnie by się przeraziła.

Dewiacje seksualne ufonautów - to Oni mają skrzywienie i zaburzenia seksualne najgorsze i najbardziej odrażające, jakie tylko można sobie wyobrazić. To Oni podsycają pseudo-tolerancję i nienawiść homoseksualistów i napuszczają homoseksualistów tu na ziemi na heteroseksualistów. To im bardzo zależy, aby ponownie zaprowadzić Sodomę i Gomorę na ziemi - bo wtedy stworzy się grupa pedofili, pederstów, sodomitów, zoofilów i innych zboków, która wraz z komunistami, liberałami i "zielonymi" będą przeciwko religii, katolikom, prawosławnym, muzułmanom i ludziom chcącym żyć w naturalnym porządku stworzonym przez Boga (kobieta i mężczyzna). Stara zasada zdradzona przez ufonautów Rzymianom: dziel i rządź.

Czy wiesz, kim jest zwykły ufonauta? Popychadło, sterroryzowany, sprowadzony do totalnego zła człowiek! On przeszedł dokładnie to, co my dzisiaj. Wojna na ich planecie, która spowodowała zwycięstwo tych śmierdzących leni, sodomitów, zboczeńców, totalnie zepsutych złych ludzi - wszyscy, którzy chcieli zachować stary porządek rzeczy i powoli, ale cierpliwie budować szczęście zostali albo wybici, albo zmuszeni do życia w tej złej cywilizacji. Wielu z nich może cofać się za przyzwoleniem kierownictwa w czasie i od nowa przeżywać to samo - jak w Dniu Świstaka (filmie z Billem Murray'em), to dlatego...

...przeciętny UFOnauta - wygląda jak 20-40 latek - ale jego umysł to umysł starego, zrzędliwego człowieka, któremu już się nic nie podoba - wszystko bowiem przeżył tysiące razy. Za każdym razem, kiedy gwałci po raz kolejny tę samą osobę, którą gwałcił już setki razy - staje się to nudne. Frustracja, złość i beznadzieja, która wzbiera w tym ufonaucie, oddaje film Dzień Świstaka
(z Billem Murray'em). Na początku wszystko fajnie, zaczyna go to interesować, bawić się, staje się coraz bardziej zły, leniwy, gnuśny, pełen pychy. Traktuje ludzi jak bydło do wyssania. Zasługę tutaj mają naukowcy ufonautów, którzy od małego (tak jak Talibowie i ortodoksyjni muzułmanie) ćwiczą ich i piorą mózg, że ludzie to istoty podrzędne, że możesz ich zabić, zgwałcić, wykorzystać i to nie ma żadnych skutków ubocznych. Dokładnie tak samo mają prane mózgi fanatyczni muzułmanie. Dla nich zabić w imię Allacha to jak splunąć. Na szczęście nie wszyscy są tacy. Niestety - u UFOnautów najprawdopodobniej wyjątków nie ma. Więc taki starzec w młodym ciele jest już po przejściu przez to samo życie dziesiątki a może setki razy już tak zły, gnuśny - że granica pomiędzy dobrem a złem została zatarta tak samo - jak tu na ziemi. Teraz na Ziemi też już ludzie nie wiedzą, co jest prawdą a co kłamstwem. Co dobrem a złem. DOKŁADNIE tę samą drogę przebyła cywilizacja ufonautów.

Przeciętny ufonauta - dokładnie tak samo wierzy w to co robi, jak najgorszy, komunistyczny-kapitalistyczno-liberalny reżim wierzy, że nic złego nie robi. Oczywiście to cynizm - bo każdy z wyżej wymienionych systemów doskonale wie i ludzie, którzy stoją na ich czele też doskonale wiedzą - że aby móc być bogatym, leniwym, doić i wykorzystać drugiego człowieka - muszą być nieuczciwi, źli - a ich systemy ekonomiczne muszą uciskać drugiego człowieka. Bo tylko ta garstka kilkudziesięciu milionów ludzi na ziemi może być bajecznie bogata i mieć wszystko - kiedy wyzyskują i uciskają pozostałe 6 miliardów.

Jak to możliwe, że UFOnauci tak długo okupują Ziemię - a My ciągle wierzymy, że całe zło wynika ze zła w ludziach?

Wszystko dzięki metodom opracowanym przez naukowców-ufonautów.

Ich technika umożliwia ukrywanie się przed naszym wzrokiem. Ich sposób postępowania wtłacza to, co chcą ufonauci i uniemożliwia stworzenie techniki, która mogłaby nas uwolnić ze zła, które zasiewają tutaj ufonauci. Ich metoda stworzenia całkowicie podległej cywilizacji sprawdza się doskonale: stworzyli uwsteczniające ideologie (komunizm, liberalizm, faszyzm), mordują niemal każdego człowieka, który jest dobry, wybitny (Jezus, Ghandii, Bruce Lee) lub wsadzają go do szpitala psychiatrycznego. Ich metoda zasiewania nieustannego kłamstwa i opanowania "naukowców" akademickich na Ziemi: wystarczy ciasnym, zaściankowym umysłom wtłoczyć wierutne bzdury, że ludzie pochodzą od małpy, że inne cywilizacje nie istnieją, że telekineza i urządzenia darmowej energii to wymysł idiotów, że tyko nauka ma rację - i już. Kilka tysięcy tępogłowych naukowców rządzi 6 miliardami ciemnej masy coraz bardziej leniwych, złych ludzi. Ich generałowie i mocodawcy doskonale wiedzą, że kiedy cywilizacja, która jest okupowana wreszcie zdobywa technikę, która zagraża dalszej okupacji - popychają tę cywilizację do stworzenia ogólnoświatowego rządu (bądź 2-3 stref rządzenia), które będą kontrolować za pomocą techniki wszystko. Oczywiście wielu z tych rządzących to będą podmieńcy-ufonauci, którzy doskonale będą umieli manipulować ludźmi - ależ muszą śmiać się do rozpuku szefowie ufonautów, którzy widząc, że ludźmi można manipulować jak marionetkami i robić co tylko się zechce, kiedy nienawidzimy jeden-drugiego - a przyczyną są ufonauci! Zaiste, to śmieszne! Kiedy już cywilizacja zostanie podporządkowana temu jednemu rządowi - ludzie z tego rządu, zorientują się, że zostaną przejęci przez ufonautów - oczywiście otrzymają propozycję dołączenia się do ich cywilizacji w zamian za nieograniczoną władzę na Ziemi...

...a będzie to łatwe. Przecież od dziesiątek lat ufonauci ćwiczą ludzkość w pysze, gnuśności, w materialnym podejściu do życia w kulcie młodości, gdzie dla starych nie ma miejsca. W kulcie posiadania - w kulcie braku prawdy i rozmywania rzeczywistości. Znalezienie zepsutego, skrzywionego seksualnie polityka (który oficjalnie ma rodzinę a nieoficjalnie chodzi do burdeli i przebiera się w skórzane damskie łachy). Czyż później nie będzie łatwo przekonać tych kilkuset ludzi na świecie, którzy będą rządzić 6 miliardami? Wyobraźmy sobie, że UFOnauci, którzy są mistrzami aktorstwa zabierają na wycieczki po swoich okupowanych planetach (tak jak Stalin zabierał na propagandowe wycieczki na sowiecką wieś przywódców angielskich, gdzie prezentował dorodne, najedzone rosyjskie samice - a wieś dalej ludzie umierali z głodu/mówiąc samice mam na myśli perfidię Stalina, który traktował ludzi jak bydło) tych polityków - pokazują im swoją technikę i nawet pozwalają korzystać: z urządzeń do czytania ludzkich myśli, z przenoszenia się w czasie, darmowych gwałtów na wybranych ludziach. Czyż to nie będzie wspaniałe dla zczerniałej duszy i przygotowanego do tego ziemskiego polityka? Wyobraźmy sobie, że ufonauci lecą nad chociażby np. Nowym Jorkiem. Każą wybrać takiemu politykowi jakąkolwiek kobietę, która mu się spodoba. Oczywiście zawisają nad nią w swoim niewidzialnym (telekinetycznym) magnokrafcie, co już samo w sobie dla maluczkiego, zepsutego ziemianina jest dowodem na "wielkość" ufonautów. Włączają urządzenia do spowolnienia czasu - i uprowadzają nieświadomą dziewczynę. Po gwałcie odstawiają w to samo miejsce - a ta nawet nie wie, że była zgwałcona i dalej sobie idzie do sklepu na zakupy. Toż to będzie dowód wielkości UFOnautów! To się spodoba tym kilkuset, czy kilku tysiącom przywódców ziemskich - tyle frajdy za darmo. No BA! UFOnauci na dodatek będą gościć ich w komorach zimna - gdzie doładują wcześniej odpompowaną energię moralną z Nas - i taki polityk, który nagle poczuje się jak młody buhaj, nie będzie miał zmęczenia, będzie czuł euforię jak po narkotykach, będzie znowu chciał gwałcić, bo to frajda i nowa, dzika rozrywka. Zapewne też ufonauci zabiorą tych polityków na walki TYTANÓW - to dopiero frajda prawda? Po gwałtach, komorze zimna, cofaniu się w czasie - zabiorą na planetę, gdzie sami sobie dla własnej rozrywki stworzyli kilkudziesięciometrowych (wzrostem) olbrzymów, których waga kilkudziesięciu ton robi wrażenie! Potem otoczą arenę polem siłowym i jak za starożytnego Rzymu uwolnią tytanów z klatek, gdzie arena wielkości kilkuset metrów będzie wypełniona głazami wielkości naszych domów. Ale będzie frajda! Widok dwóch Tytanów, ciskających w siebie głazami o wadze kilku 30 ton! to będzie coś. Przykładów profitów dla zdrajców ludzkości można mnożyć.

To dlatego religie przegrały walkę z diabłami - bo zamiast wiedzieć, że te diabły to nikt inny jak ufonauci - woleli "wierzyć" że diabełki z kopytami mieszkają w mitycznej kraninie: piekle. Woleli wierzyć, że diabeł żyje w niematerialnym świecie i tylko podszeptuje do zła. Umiejscowili szatana/diabła w świecie duchowym - niestety co jest dalekie od prawdy. Dopóki ludzie nie zechcą wiedzieć, że diabły a ufonauci to jedne i te same istoty i że można z nimi podjąć walkę - dopóty będą mieli gdzieś jakichś kosmitów czy cokolwiek, dopóty na ziemi będzie zło, ucisk, wojny, żal, zgrzytanie zębów.

UFOnauci opracowali w najdrobniejszych szczegółach sposoby, jakimi wmawiają ludziom, że oni nie istnieją. JEDNYM Z NAJLEPSZYCH sposobów wmawiania ludziom, że ufo nie istnieje - było niemal od początku przejęcie badaczy ufo na swój pożytek. Dzisiaj w Polsce oprócz mnie nie znam nikogo (oprócz prof. Pająka), kto otwarcie i uczciwie broniłby słów i poglądów prof. Pająka. Potworzyły się kliki i centra pseudo-badaczy, którzy robią dokładnie wszystko, by odsunąć prawdę od ludzi. Celowo krążą "blisko tematu" - aby specjalnie nie dojść do sedna sprawy. To ta sama metoda, znana z botaniki: jeśli chcesz ukryć jedno drzewo - zasadź wokół niego las.

OPANOWANIE i zmanipulowanie rzekomej "nauki" i pseudo-badaczy ufo wytwarza wśród ludzi sztuczne przeświadczenie - że "acha, naukowcy są przeciw - ci są za". Jedni opowiadają się po tej - drudzy po tej stronie. Ta sztucznie stworzona pozorna "walka" ma odwrócić uwagę od prawdy na temat ufo. Każda grupa ma wierzyć w co chce. Jeśli już ktoś wierzy w ufo - musi wierzyć w te bzdury na serwisach o nieznanym. Bo tylko taką alternatywę dano ludziom. Możesz albo nie wierzyć w ufo - albo wierzyć, że gdzieś tam są zielone ludziki z antenkami na głowie i chodzić na odpustowe pikniki jak na przykład Ufo-Forum we Wrocławiu (już chyba XII), gdzie towarzystwo wzajemnej adoracji jeden przed drugim udowadnia jacy to nie są zapaleni paranaukowcy i jaką to wiedzę nie posiadają. I spotykają się i plotkują o kręgach w zbożu, o ufo, o uprowadzeniach - i jeszcze przez 10 lat do niczego nie doszli oprócz tego, że spotkają się przy grillu, piwko wypiją, kiełbaska-keczupik i do domu. Filmy se pooglądają, wymienią zazwyczaj swoje płytkie jak betonowy krawężnik poglądy (oczywiście, aby nie wyszło na jaw, że te poglądy są płytkie, miałkie i odpustowe, użyją do tego wymyślonych przez im podobnych "badaczy" bzdurne słownikowe nazwy "ą-ę", podzielą się tymi samymi ślepymi uliczkami, w których tkwią). A im głupsza i bardziej nieprawdopodobna nazwa - tym gawiedź bardziej zadowolona, że są w kręgu tych, co rozumieją o co chodzi.

Pokonać samego siebie.

Pokonać samego siebie - to znaczy zrozumieć własne słabości, być ich świadom, próbować się im przeciwstawiać.

Naukowcy, którzy czytają moją stronę myślą, że ich nienawidzę, bo wyśmiewam ich zaściankowe i małomiasteczkowe poglądy. Że są głąbami do kwadratu. Bo (jako Intelekt, zbiorowość ludzi) - niestety są. Stara prawda mówi, że naukowcy wyśmiewają to, czego sami nie rozumieją. Ja jednak czekam na tych odważnych, prawdziwych ludzi, którzy zechcą wykorzystać swoją wiedzę do walki o prawdę i budowę urządzeń, które na pewno odmienią ludzkość. Byłoby kłamstwem i niesprawiedliwością twierdzić, że są tylko głupi naukowcy i głupia nauka. Przecież bardzo wiele wspaniałych rzeczy nauka stworzyła - olbrzymią ilość ułatwień naszego życia - i to jest piękne, podziwiam ich za piękne umysły, tęgie głowy, które stworzyły tyle wspaniałych rzeczy - energię elektryczną (znaczy zorientowali się, że takie coś istnieje), za maszyny, urządzenia, komputery, dzięki którym mogę do Was pisać. Ale za zbrodnię lenistwa, zaniechania, plagi neo-inkwizycji, która dokonywana jest na światłych ludziach (jak prof. Pająk), za to, że dopuścili wśród siebie hermetyczną pseudo-naukę - która czyni z nich intelektualnych niewolników, którzy MUSZĄ myśleć w ten sam sposób - bo inaczej są zniszczeni - a ta rzekoma nauka - to nic więcej jak nowoczesne umysłowe niewolnictwo - gdzie paradoksalnie niewolnicy sądzą, że są wolni. Jeśli myślą, że są wolni, to proszę bardzo, niech spróbują zająć się dziedzinami, zwanymi ufonautyką - zobaczymy, jak zostaną potraktowanie - a przecież ufonautyka nie istnieje, prawda? Więc nie powinna być problemu...

Jeśli są naukowcy wśród tych, których dzisiaj definiujemy jako naukowcy, muszą oni sami dojść do wniosku, że muszą pokonać samych siebie i uwolnić się ze strachu przed karzącym ramieniem pseudo-nauki.

Dopóki zechcą tkwić w tym betonowym świecie, w którym tkwią, nic nie zrobimy. To u nich musi się zrobić oddolny ruch, który otrzeźwi i wykorzeni to, co złe - a zatęchła nauka musi ustąpić nowoczesnej, z urządzeniami free energi, telekinezą, telepatią, astrologią, badaniem Boga - bo te dziedziny będą wymagały wyjątkowych gigantów umysłu, którzy będą posiadać bardzo szczegółową wiedzę na temat fizyki i nowo poznanych dziedzin - Konceptu Dipolarnej Grawitacji.

 




WRÓĆ  DO  STRONY  Z  ARTYKUŁAMI


WRÓĆ  DO  STRONY  GŁÓWNEJ

 

 


 
 
numer gg: 1010567
 
Logo totalizmu:
 
 

Motto totalizmu: Wiedza to odpowiedzialność
 

Mottem tej najmoralniejszej obecnie filozofii-religii jest:
"Wiedza to odpowiedzialność"
 
 
 
 
 
 
  (C)opyright by Dominik Myrcik 2000-2005. Wszystkie prawa zastrzeżone.

This Page support: 800x600, 1024x768.  IE 5.0+; Mozilla Firefox 1.04+

Strona sprawdzona przeglądarkami: Internet Explorer 6 oraz Mozilla Firefox 1.06