KIM BYŁEM ?   -   KIM JESTEM ?   -   GDZIE ZMIERZAM ?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Ta ikona informuje, że w jej pobliżu znajduje się
 odnośnik (link)
 prezentujący temat.

 

Potęga Boga - CZ. 1 - MROCZNA

15.02.2010

>Strona główna>Artykuły

 

===================================================

Cz. 1 - Mroczna

===================================================

 

Wielu się zastanawia: co Nas czeka jeszcze za naszego życia i co zdarzy się w jeśli ludzkość nie zawróci ze złej drogi? Oto moja odpowiedź.

Wszystko, co opisane poniżej wcale NIE musi nastąpić w takiej wersji - bo świat jest dynamiczny i podlega zmianom oraz planom wszechświatowego intelektu - wszystko jak na razie prowadzi do tego, że wiele z poniższych wydarzeń będzie miało miejsce.

Wcale NIE mam ochoty nikogo straszyć. Kiedy zaglądam na swoją stronę "angelus-silesius" często myślę jak jestem odbierany przez Czytelnika - to znaczy, jak ludzie czytający moją stronę postrzegają ją samą i mnie, jako autora.

I muszę powiedzieć, że wcale nie jest mi lekko z tego powodu, że prawie każdy artykuł jest negatywny, straszny i często moja strona opowiada o rzeczach przerażających: a to o ufo, a to o tornadach, wojnach - prawie samych negatywnych rzeczach.

Piszę o nich dlatego, że najzwyczajniej w świecie, jestem zmuszony pisać o tych rzeczach - bo one się po prostu dzieją. Moja rola jest ograniczona do przedstawienia Państwu sytuacji, w której się dzisiaj znajdujemy. Rozmyślanie o tym, co obecnie dzieje się z ludźmi i jakie Nas czekają kary za stoczenie się ludzkości do rynsztoka niestety, jest przerażające.

Bóg już raz zmusił ateizującą ludzkość, która zaczęła odrzucać możliwość Jego istnienia i Jego nakazy zawarte w Biblii. Było to w średniowieczu, gdzie Bóg - wszechświatowy intelekt, za pomocą rzezi przeprowadzonej rękami "św" Inkwizycji oraz rozsiewania przez "diabły" zarazków dżumy, zmusił ludzkość do zawrócenia ze złej drogi. Przy okazji oczywiście osiągnął wiele innych pobocznych celów.

Co ciekawe, kiedy to wszechświatowy intelekt oddziaływuje na ludzkość karami - zawsze w ich efekt końcowy, rozciągnięty w czasie jest dla ludzkości pozytywny w wielu aspektach. Niektórych może oburzać, że np. Inkwizycja wymordowała większość dobrych i normalnych ludzi - tylko dlatego, że mieli odmienne zdanie od kościoła i że np. zajmowali się innymi dziedzinami. Dzisiaj ten sposób zaczyna układać się w całość (a to, dlaczego wszechświatowy intelekt tak bardzo dręczy zazwyczaj dobrych ludzi pozostawiam do przemyślenia Czytelnikom).

Niektórzy Czytelnicy nie wiedzą, że w moim wspaniałym, 400 letnim kościółku, który został zbudowany na wzór konfiguracji krzyżowej napędu ufo - czyli magnokraftu II generacji (oczywiście ówcześnie go budujący wcale NIE wiedzieli, że odzwierciedlają szczegóły techniczne magnokraftu - a nazwali to planem krzyża greckiego - jednak dzisiaj wiemy, że średniowieczne "diabły" również poruszały się za pomocą tajemniczych urządzeń). Kościółek ten jest z drewna - przy jego budowie NIE używano gwoździ, co wydatnie przedłużyło żywotność konstrukcji - chociaż niestety jeden z poprzednich proboszczów popełnił błąd - główną wieżę kościoła odbudował z surowych desek, które NIESTETY dopiero potem zostały pomalowane środkiem ochronnym - a nie jak powinno być - napuszczone przed montażem dla większej trwałości - poza tym błędem ponownie odbudowana wieża dzwonnicza została z pomocą gwoździ - a metal nie pracuje tak samo jak drewno, stąd żywotność tej wieży będzie o wiele mniejsza. Oczywiście zapewne brano pod uwagę koszty, gdyby zbudować wieżę wg dawnych metod, które zapewne są droższe.

I w tymże kościółku, którego ambony i chór odzwierciedlają szczegóły zaobserwowanych konstrukcji u wehikułów ufo - istnieje krzyż z przybitym do niego Jezusem. Jezus ten ma lekko otwarte oczy.

Legenda mówi, że około 1950 roku dwaj żołnierze z Boronowa odwiedzili ojca PIO z San Giovanni Rotondo - tak TEGO Ojca Pio! Ów zakonnik przepowiedział żołnierzom, że jak Chrystus na krzyżu w moim kościele zamknie oczy, nadejdą ciężkie czasy dla ludzkości i dla mieszkańców Boronowa. Dzisiaj oczy tego Jezusa są już tylko ledwie-ledwie otwarte. Z moich 10-letnich obserwacji wynika, że Chrystus przez owe 10 lat przymknął oczy o zauważalną wartość. Niestety, prawdą też jest, że mój wzrok ulega bardzo szybko znacznemu pogorszeniu i głowy za to nie dam - lecz jest realne że jeszcze w ciągu tego wieku, a może nawet do około 2050 roku Chrystus całkowicie zamknie oczy. {Z drugiej strony ciekawe, że Bóg wybrał właśnie Boronów na zadanie "pomocnika" Jana Pająka, jednym z zadań, które się wypełnia jest informowanie o stanie zamknięcia oczu Chrystusa - osobiście widzę też inne powody, które kiedyś przy odpowiednio włożonym wysiłku mogą się stać  pozytywne  przyszłości ludzi}

I co wtedy się stanie - jakie Bóg ześle kary - a jakie już zsyła?

Wiemy z totalizmu, że każdy pojedynczy człowiek to intelekt. Ale też państwo, naród, kontynent etc. To wszystko są intelekty zbiorowe, które ponoszą odpowiedzialność w równym stopniu co intelekty indywidualne, czyli ludzie.

Jan Pająk wspomina na swoim blogu o tym, że Haiti było siedliskiem intelektu agonalnego i olbrzymiego zła, zostało więc strasznie dotknięte trzęsieniem ziemi, w którym zginęło około 150 tys. ludzi. Oczywiście prześmiewcy internetowi, od razu kwiczą, że żadna tam kara boża - tylko teren sejsmologiczny ścierania się płyt tektonicznych. Zobaczymy, czyje będzie na wierzchu.

Ja sam czekałem z niecierpliwością, czy prof. Pająk i w jaki sposób się odniesie do trzęsienia na Haiti. Nie tylko potwierdził moje przypuszczenia, ale też pogłębił i rozszerzył moją wiedzę o kolejne nowości. Artykuł, który Państwo czytają miał już powstać wcześniej, ale właśnie czekałem z niecierpliwością na to, co wypowie w tej sprawie prof. Pająk.

 

BÓG PODSUWA NAM ROZWIĄZANIA I JAWNIE NABIJA SIĘ Z BEZCZELNIE ZAKŁAMANEJ NAUKI!

Nim przejdziemy do kar, jakie Bóg Nam zsyła i jakie ześle na poszczególne intelekty zbiorowe i ludzkość - od dawna chodziło mi po głowie rozwiązanie nurtującego mnie problemu - w tym roku jednak wszechświatowy intelekt przeszedł samego siebie i zadrwił - a jednocześnie pogroził naukowcom za swoje zakłamanie i oszukiwanie ludzkości w sprawie "globalnego ocieplenia".

Oto sposoby, na jakie Bóg zesłał ludziom informacje, że ludzkość jest oszukiwana przez naukowców w sprawie "globalnego ocieplenia":

  • zainspirował hakerów, aby ci wykradli tajną korespondencję pomiędzy najważniejszymi ośrodkami naukowymi i naukowcami, którzy w owej korespondencji umawiali się, jak będą oszukiwali ludzi w sprawie globalnego ocieplenia - tj. jakich argumentów będą używać, aby robić z ludzi idiotów, a mocodawcom tych naukowców nabijać kabzy dolarami.
     
  • Zesłał na ludzkość taką zimę, jakiej nie było od 30 lat - pompatycznie zakpił sobie z wszystkich, którzy od kilku lat oszukiwali ludzi o ociepleniu, aby organizować fałszywe projekty badawcze, defraudować pieniądze i określonym grupom ludzi nabijać kieszenie na próżno. W Ameryce nazwano tę zimę "snowmageddon" czyli śnieżny armageddon.
     

Osobiście w październiku 2009 roku, kiedy jeszcze nic nie zapowiadało srogiej zimy podejrzewałem, że zima będzie surowa i że zapowiedzi łagodnej zimy to brednie. Nie mam żadnych specjalnych zdolności proroczych - po prostu obserwowałem naturę: płochliwe zwykle wiewiórki z jakiegoś powodu nie obawiały się mojej bliskości i pomimo naturalnego strachu przed człowiekiem zmuszały się do zejścia na moim podwórku na ziemię i gromadzenia orzechów laskowych z mojego drzewka. Robiły tak co najmniej przez kilka dni - ale ja specjalnie nie robiłem jakichś szczególnych obserwacji - sądzę, że mogło to być kilka tygodni. Poza tym 2 zwiastun mocnej zimy: dęby. Jeśli dęby nagle zrzucają wielkie ilości liści (a nie jak normalnie nawet do lutego i marca) i żołędzi - będzie sroga zima. Obawiałem się, że te oznaki to tylko oszustwo natury, która przez ostatnie lata rozregulowana mogła się po prostu pomylić a moje wnioski będą błędne. Okazało się inaczej, natura nie zawiodła.

Innym szeroko znanym zaingerowaniem Boga w sprawy ludzkie tak otwarcie jak w sprawie globalnego ocieplenia jest atak na WTC.

Rzesze "ekspertów", inżynierów i fachowców do dzisiaj twierdzi, że WTC zawaliło się, ponieważ paliwo lotnicze zmiękczyło konstrukcję stali.

W roku 2005 Bóg już nie mógł patrzeć na te kłamstwa zadawane ludziom przez ludzi - i na naszych oczach znowu wykpił zakłamanie i ukrywanie prawdy - przez 24 godziny palił się hotel w Hiszpanii - palił się cały, żywym ogniem aż to stalowej konstrukcji. Nie tylko, że konstrukcja od tak długotrwałego ognia się nie zawaliła, ale nikt nie zginął.

Oczywiście, typowo dla siebie Bóg posłał tam jakiegoś elektryka, który nie dopatrzył błędu w instalacji elektrycznej, co wywołało iskrę itd.

Zapewne w innych sprawach, jak zabójstwo JFK, lądowanie na księżycu, istnienie tajnych organizacji - Bóg podsuwa Nam dyskretnie materiał dowodowy, który przeczy oficjalnym wersjom  - ale pod warunkiem, że owe wersje są faktycznie kłamstwem. A na pewno należy włożyć wiele wysiłku, aby prawdę o różnych rzeczach odkryć.

Stąd też wszyscy, którzy badają tzw. teorie spiskowe muszą mieć oczy i uszy otwarte, bo mogą przeoczyć jakiś element, który pozornie nie wygląda na spektakularny, ale który może być takim elementem i punktem zwrotnym.

 

NAJPIERW JEST CISZA PRZED BURZĄ!

Prześmiewcy, którzy nie widzą potęgi wszechświatowego intelektu, który od tysięcy lat, kiedy ma ukarać ludzkość dysponuje całym spektrum możliwości: od reinkarnacji po naturalne kataklizmy drwią, że ci, co mówią o karach bożych to fantaści, bo przecież i tsunami na filipinach i trzęsienie na Haiti nawiedziło regiony, które są sejsmicznie aktywne - co w tym dziwnego, że regiony, które mogą się zawalić się zawaliły.

Oto właśnie wypełnianie Kanonu Niejednoznaczności - który NIE odbiera żadnej istocie wolnej woli - pozwala jednak Bogu na osiąganie swoich celów i zamierzeń - tak się "przypadkowo" składa, że upadające intelekty i państwa, gdzie amoralność i bestialstwo osiągnęło już poziom agonalny, znajdują się akurat w rejonie, który jest aktywny sejsmicznie - wtedy wystarczy zesłać trzęsienie ziemi, które zmieni obraz świata. Musimy pamiętać, że tsunami z roku 2004 głównie dotknęło rejony, gdzie faktyczny upadek moralności miał miejsce: bardzo wielu turystów przyjeżdżało tam realizować swoje pedofilskie i pornograficzne ciągoty, małe dzieci były i są nadal sprzedawane do burdeli - generalnie taka nowoczesna sodoma i gomora - prof. Pająk wspomina, że pod kątem energii moralnej wygląda to na eksplozję energii moralnej ("chi") - która dosłownie jak wulkan eksploduje DO przeciw świata (jest upuszczana) - zamiast implodować Z przeciw-świata - czyli zamiast ludzie ją gromadzić - zużyli ją do tego stopnia, że nie dało się tej społeczności sprowadzić na dobrą drogę.

Na Haiti było jeszcze o wiele gorzej: tam bandy totalnie niemoralnych ludzi gwałciły, kradły i napadały biednych ludzi (ci zaś, NIE podjęli walki z niemoralnością, co spotkało się z zadziałaniem praw moralnych) - od dziesiątek, a może setek lat. Jeszcze na długo przed trzęsieniem ziemi z 2010 roku dziennikarze, którzy nagrywali reportaże o Haiti robili to prędko i z konieczności, gdyż często wyjeżdżali głodni z Haiti - nie było bowiem co jeść.

Napotykamy też tutaj na pytanie o reinkarnację: wydaje się to dosyć oczywiste, że ludzi, którzy z jakichś powodów byli okrutni w poprzednich wcieleniach i mają takie, a nie inne zapisy w karmie - Bóg wysyła potem w ciała do miejsc, gdzie muszą walczyć z takimi samymi ludźmi, jakimi kiedyś sami byli [czy to okrutne, czy sprawiedliwe? Odpowiedzcie sobie sami]. Z kolei dalsza część pytania brzmi, jak długo Bóg pozwala duszom się inkarnować do poprawienia swojej osobowości, w jakich okolicznościach, etc - to wymaga szczegółowych dociekań i szerokiej znajomości praw karmatycznych - ja ich dzisiaj nie posiadam.

Wszechświatowy intelekt zawsze tak organizuje kary dla ludzkości, aby ateiści mogli drwić z wierzących, że to naturalne katastrofy - a wierzący aby mogli wierzyć, że to Bóg stoi za działaniami.

I bardzo często też stosuje zasadę "ciszy przed burzą". Najpierw pozwala dowolnie powyżywać się "sceptykom" na wierzących - a szczególnie na tych, którzy dawniej nazywani byli prorokami - a dopiero potem, czasem po kilkudziesięciu latach, kiedy już nikt nie pamięta o co chodziło - uderza z sobie znaną mocą.

Tak zawsze było z wielkimi ideami i wynalazkami - prawda długo natrafiała na opór "elit" i większości społeczeństwa - dzisiaj nikt nie pamięta o tych przeciwnikach - ale pamięta się prawdy, które przetrwały. Nie wspomina się jednak o cierpieniu i olbrzymiej ilości zła, jakie musieli przejść wówczas twórcy tych idei/wynalazków oraz morza kpin.

Prawie żaden naród nie zdał żadnego egzaminu ostatnich 100 lat - cała ludzkość znowu zlekceważyła nakazy życia zgodnie z przyzwoitością i chociaż minimum moralności.

Najpierw omówmy za co wszyscy zostaniemy ukarani - a potem JAK.

 

ZA CO ZOSTANIEMY UKARANI?

1. Ludzkość jako zbiorowość. Nie zdaliśmy żadnego egzaminu nałożonego na ludzkość.

2. Człowiek jako istota ludzka. Pozwoliliśmy, aby odebrano Nam prawa do wolności - przez ostatnie 50 lat odebrano bardzo wiele naturalnych swobód ludziom, prawa wyboru i decyzji. Ostatnio nawet odebrano ludziom prawo do leczenia się naturalnymi metodami - z aptek wycofywane jest ziołolecznictwo i naturalne metody leczenia Zdrowie, podstawowe źródło stabilności zostało Nam odebrane - bo również byliśmy bierni i o nie walczyliśmy. Już jesteśmy karani przez wystąpienie przeciw sobie i nie bronienie własnych praw - kary przyjdą do Nas zarówno indywidualnie - jak i zbiorowo (np. dla intelektu zbiorowego ludzi chorych).

4. Wszystkie narody świata. Każdy naród jest w jakimś stopniu odpowiedzialny za stan dzisiejszej cywilizacji. A stan jak widzimy jest mało ciekawy. Np. dla Polaków za doprowadzenie do ruiny kraju i Państwa, które stoi tyłem do obywatela i niszczy wszystko, co tylko chce pozytywnie wyrosnąć - odbierze moce decyzyjne. Za zniszczenie Śląska i doprowadzenie do ruiny Śląska i niszczenie kultury śląskiej, kaszubskiej, łemkowskiej - krainy te zostaną "odebrane" Polakom - chociaż Polacy nadal będą zamieszkiwali te tereny - jednak decyzje będą zapadały gdzie indziej (Prawa Moralne automatycznie przetransformują krzywdę i nieprawość). Z kolei Ślązacy najprawdopodobniej zostaną unicestwieni jako naród, za sprzedanie swoich wartości i za zdradę śląskości. Żydzi przez tysiące lat nie wyzbyli się swojej kultury, języka i historii. Polacy przez 123 lata się nie wyzbyli swojego narodu. Ślązacy przez 60 lat polonizacji i fałszowania Naszej historii zbrukali cześć i pracę swoich przodków, stąd też najprawdopodobniej płynnie zanikną. Dzisiaj Ślązacy wstydzą się mówić swoim językiem, mówić i myśleć po Śląsku. I tak dalej i tym podobnie. Każdy naród jakoś zostanie ukarany.

5. Internauci. Jako zbiorowość, pomału nie zdajemy egzaminu łączenia się przeciwko totalnej kontroli Internetu. Setki niezależnych witryn w Polsce i na całym świecie, które ujawniają skandale wladzy i prawdę zakulisową - może być kiedyś zablokowana ze względu na ustawy, które wchodzą w życie. Wystarczy, że jakiejś władzy nie spodoba się strona X - a szczególnie Antychrystowi, który zapanuje absolutnie nad światem. Pod płaszczykiem walki z piractwem coraz to nowe państwa będą jeszcze bardziej kontrolować Internet. Ponieważ Internauci nie podjęli ogólnoświatowej walki przeciwko zniewoleniu w Internecie - które nadchodzi stopniowo - wolność w Internecie zostanie odebrana.

==================

Doprowadziliśmy do świata, w którym dokładnie na odwrót pozamieniano wszelkie wartości, które kiedyś były faktycznymi wartościami - pozwoliliśmy je zamienić na skalę globalną -

  • dziennikarstwo stało się podcieraniem tyłka "elitom"
     
  • świat opanowały kartele pseudonaukowe, farmaceutyczne, militarne, polityczne, które dla zysku i władzy organizują społeczeństwo w społeczeństwo Idealnych Niewolników (co im się nigdy nie uda, chociaż zajdą daleko)
     
  • nawet sport - to już nie sport a maszynka do robienia olbrzymich pieniędzy, gdzie stworzono równie potężne, mafijne kartele, które zakulisowo ustawiają mecze, rozgrywki - gdzie chemia, sterydy i narkotyki rządzą  - nawet sport zaprzedany został i zamieniony w fałszywy teatrzyk - a głupcy płacą krocie za reklamy, mecze, które ze sportem mają mało wspólnego.
     
  • oprócz mafii wyżej wymienionych - działają jeszcze prawdziwe mafie - całe szczęście, że obydwa twory to dla siebie konkurencja i że zawsze będą się zwalczać
     
  • Pozwoliliśmy, aby na świecie powstały tajne organizacje (które mając swoich klakierów i popleczników, wszystkich, którzy zwracają uwagę na ich istnienie nazywają "teoretykami konspiracyjnymi" i wyśmiewają). Organizacje te robią dokładnie to, co im każe wszechświatowy intelekt (Bóg): mianowicie ludzie wchodzący w skład tych niektórych organizacji podobno składają krwawe przysięgi Szatanowi i Lucyferowi (którzy są symulowani przez Boga) wierząc, że kiedyś opanują cały świat i zredukują Ludzi do swojego podnóżka, który będzie pracował na nich. Jakie ich ogarnie zdziwienie, kiedy kurtyna Prawdy zrzuci powłokę i zrozumieją, że zostali "zrobieni w konia" przez samego Boga - a Lucyfer czy Diabeł są na postronku tak długim, jak pozwoli Bóg.
     

Oto powody: wszystko sponiewieraliśmy. Jedynie garstka ludzi na ziemi zdaje sobie sprawię, w jakim bagnie tkwimy.
 

JAK ZOSTANIEMY UKARANI?

Wiemy już za co. Ciągle jednak większość ludzi sądzi, że Bóg w obronie cnót i dobra ukaże się na Niebie i zagrzmi donośnym głosem.

Zapominamy, że Bóg prawie wszystko, co czyni, czyni naturą i za pomocą świata fizycznego. To wystarczy. Ma bowiem pełne spektrum potężnej broni.

  • Potop - był już raz zesłany - ale Bóg zapowiedział, że więcej nie ześle potopu na ludzkość (jednak nie wiem, czy jest się z czego cieszyć)
     
  • Wulkany - rozsiane po całym świecie. Wystarczy zdestabilizować jądro ziemi "naturalnymi" zmianami - i napełnić komory pod wulkaniczne magmą aby znaczny rejon ziemi ucierpiał. Z tym, że wulkany są NIE masowym zabójcą - a przymuszeniem ludzi i przypomnieniem o potędze Boga. Stąd też wulkany zwykle zabijają niewielkie społeczności i stosowane są relatywnie rzadko. Aczkolwiek istnieje jeden wulkan, który stanowi zagrożenie dla całego świata - a na pewno dla całej Ameryki. O nim poniżej.
     
  • Yellowstone - wulkan pod Yellowstone. Jest tak gigantyczny, że jego wybuch wprowadzi zmiany klimatu na całej ziemi - a także może unicestwić pokaźną część populacji USA, Kanady i Meksyku - a jego popioły zasłaniając słońce przykryją atmosferę na wiele miesięcy, a może lat.
     
  • Tornada. Przez ostatnie wieki jedna z ulubionych metod do nacisku na ludzkość. Kiedy tornado przeszło obok mojego domu - zdałem sobie sprawę, z jego siły i z niebezpieczeństwa.
     
  • Huragany - większe wersje tornad. Mogą doprowadzić do upadku ekonomicznego średniej zamożności kraj. Przejście silnego huraganu podetnie ekonomiczne podwaliny wielu państw.
     
  • Ocieplenie/oziębienie klimatu. To spektrum działań równie bardzo silne.
     
  • Zamiana biegunów - przy kilkuletniej zmianie spowoduje to gwałtowne zmiany w naturze.
     
  • Meteoryt/asteroida. Zależnie od dobranej wielkości - może zniszczyć znaczną część populacji ziemi.
     
  • A teraz ciekawostka: Bóg nie tylko jest potężny - ale symuluje dowolny obiekt, jaki mu się spodoba. Ostatnio pokazał ludzkości, że ON może wszystko - i zaczął symulować obiekty, których wcześniej ludzie nie znali - Komety Elektryczne - obiekty te pojawiły się wokół słońca, co kompletnie zaskoczyło naukowców, którzy wcześniej takich obiektów nie znali. Są one równie niebezpieczne co normalne komety. Na dodatek, wokół słońca Bóg zaczął jeszcze ostatnio symulować olbrzymie kuliste obiekty wielkości niemal Ziemi. Bóg może jeszcze zasymulować inne obiekty, nieznane nauce ziemskiej - oczywiście naukowcy będą przekonani, że to tylko nieznajomość kosmosu.
     
  • Trzęsienia ziemi - jak wszystkie powyższe tragedie zawsze, kiedy są one wyzwalane przez Boga posiadają na tyle elementów niejednoznaczności, że ludzie będą przekonani, że to natura.
     
  • Tsunami - ich siłę mogliśmy poznać w 2004 roku.
     
  • Słońce - genialny i globalny "bacik" i broń - wystarczy wyzwolić erupcje słoneczne, które podniszczą pole magnetyczne Ziemi - jednym dmuchnięciem dosłownie może zostać unicestwiony CAŁY cyfrowy świat - łącznie z zapisami na DVD, dyskach, pendrive, komputerach, serwerach. Stanie telewizja, sieci, radio, wszelkie urządzenia elektroniczne - wszystko, co wypracowywaliśmy od około lat 60-tych XX wieku może być zlikwidowane w kilka dni (kiedy elektrony zbombardują atmosferę ziemską). Czyż jest lepsza broń? Słońce także może być wykorzystywane do wywołania kolejnej wojny - wszyscy wiedzą, że okresy wojen i wstecznictwa były zbieżne z okresami silnej aktywności słońca i plam słonecznych (które moim zdaniem wcale nie muszą być rejonami chłodniejszymi na słońcu - a są rejonami...pochłaniającymi światło, które nie dociera do Ziemi).
     
  • Głupota ludzka - Nienawiść, niskie pobudki, pieniądz. To narzędzia równie potężne co poprzednie.
     
  • Wojny - Zmieniają układ świata i geopolityki. Z tego, co mówi Apokalipsa wojna będzie wykorzystana do wprowadzenia ludzkości w nowy etap.
     
  • Klimat i pogoda - ponieważ klimat sterowany jest olbrzymimi wirami rozpostartej przeciw-materii - Bóg po prostu zmodyfikował dotychczasowe przebiegi pogody tak, aby naukowcy mogli twierdzić, że to zmiana klimatu (np. ocieplenie) - i jednocześnie regiony, które dotychczas były wolne od tornad (np. Polskę tornada dotykały bardzo rzadko) teraz będą dotykane coraz częściej tymi zjawiskami. Doskonałym przykładem jest tornado z 2008 roku, które przeszło niecałe 6 km od mojego domu (wcześniej przeszło 40 km od mojego domu). Zapewne następne, które przyjdzie teraz już nie ominie mojego domu.
     

Nie to jest jednak najstraszniejsze.
 

Wszelkie wymienione wyżej kary wcale nie muszą zaistnieć. Skoro jednak uczyliśmy tyle zła - jakoś to trzeba spłacić. Bóg jednak oprócz powyższych ma najstraszliwszą broń, którą ześle na Ziemię: ANTYCHRYSTA.

Pomimo, że ja osobiście gdzieś tam głęboko w środku wierzę, że ludzie są w stanie się obronić i wyjść z tego egzaminu, który jak na razie oblaliśmy - jednak Pismo Święte wyraźnie mówi, że przed Antychrystem nie będzie ucieczki - że nadejdzie niespodziewanie i ponad połowa ludzkości mu uwierzy. Najprawdopodobniej to tylko moje złudzenie i "chcenie" a nie stan faktyczny i Antychryst przybędzie na Ziemię - o ile już nie działa zakulisowo.
 

ANTYCHRYST - wszyscy wiemy, wszyscy się go spodziewają - a większość go nie zauważy - jest to tylko możliwe, kiedy zostanie zainstalowany na Ziemi przez Boga - tylko Bóg ma moc opowiedzenia o czymś ludziom, którzy się danej rzeczy spodziewają - a potem i tak na przekór, że ludzie wiedzieli o danej rzeczy - nadal są zaskoczeni.

To tak, jakby ktoś Nam powiedział, że za chwilę na drodze pojawi się czerwony samochód i mówił Nam o tym setki razy - a My nadal bylibyśmy zaskoczeni pojawieniem się owego czerwonego samochodu. Oczywiście, że nie bylibyśmy. Bo zaskoczeni jesteśmy przez człowieka.

Alegorię powyższego stanowi opis plag egipskich, gdzie faraonowi zapowiadane są owe plagi jedna po drugiej, a jego serce nadal jest zatwardziałe i za każdym razem jest zaskakiwany.

Wszelkie trzęsienia ziemi i kataklizmy bledną przy Antychryście

 

Jak Antychryst przybędzie?

Moim zdaniem jednym (chociaż NIE jedynym) ze sposobów przybycia Antychrysta na ziemię (a więc podszywającego się pod człowieka ufonautę) będą wcale nie grzmoty i świetliste łuny - a wejście "tylnymi schodami".

Gdyby Antychryst przybył na Ziemię wśród grzmotów - wszyscy zorientowaliby się o kogo chodzi. Zło zawsze podszywało się pod dobro - musi więc jakoś przekonać władców politycznych - musi zdobyć ich zaufanie i to zaufanie bezgraniczne.

(1) Najpierw więc wyleczy z jakiejś śmiertelnej choroby członka rodziny ważnego światowego polityka - będzie czynił cuda.

(2) Potem po wkupieniu się w łaski jednego - będzie leczył członków rodzin najważniejszych polityków i ich samych - będzie uzdrawiał i czynił cuda - a także popisywał się wiedzą - która jest niedostępna dla ludzi - co będzie zadziwiało maluczkich.

(3) Zacznie bywać "na salonach" - stanie się sławny wśród ważnych osobistości, artystów, polityków, celebrytów - ci bezgranicznie mu zaufają.

(4) ...bo któż nie zaufałby w miarę przystojnemu, ciepłemu, pełnemu erudycji i olbrzymiej wiedzy "człowiekowi". A jeszcze może być i tak, że doradzi finansowo komuś ważnemu, jakiemuś finansiście jak zagrać na giełdzie - ten zaś trafi w 10 i rozpowszechni plotkę, jakiego to ma wspaniałego przyjaciela. Albo politykowi, jak rozegrać międzyświatowo jakiś problem - kiedy zaś omami najważniejszych ludzi na Ziemi:

(5) Stopniowo będzie miał coraz większy wpływ na decyzje geoświatowe, będzie dyrygował politykami i finansistami jak Rasputin Carem - oni sami ochoczo wejdą w jego paszczę.

  • Że przybędzie niespodziewanie a ludzie mogą początkowo nie zorientować się, że to Antychryst.
     
  • Że Antychryst przybędzie, kiedy już nikt nie będzie miał świadomości, że ktoś taki ma przybyć, stąd też prawie nikt nie będzie rozważał takiej możliwości (na tej samej zasadzie ludzie kiedyś byli silnie przekonani o diabłach i Szatanie, który panoszył się na ziemi, szczególnie w okresie średniowiecza - potem ta świadomość zanikła i stała się legendami i bajkami, którymi nikt się nie przejmuje)
     
  • Wielu ludzi da się zwieść a nawet wystąpią przeciwko tym, którzy nie będą chcieli się podporządkować nakazom Antychrysta twierdząc, że to niemodne, że to głupota, że to wielki człowiek, który tworzy lepszy system
     
  • Nie wiadomo dokładnie, czy Antychryst będzie pojedynczym człowiekiem, czy zbiorowym organizmem - wszyscy mówią o pojedynczym człowieku - a ja się zastanawiam nad grupą.
     
  • I najważniejsze: ludzie dadzą się omamić dlatego, że krótkotrwałe działania Antychrysta będą pozornie owocne - tzn. będzie wprowadzał idee, które w początkowej fazie okażą się dobre dla ludzi - chociaż będą w efekcie wiodły do wojen i ucisku. To jest właśnie siła Antychrysta, że krótkotrwale podszyje się pod dobro i ów stan pozornych owoców będzie trwał może nawet 3-4 lata.

A co najciekawsze, ludzie długo mogą wcale nie wiedzieć, że Antychryst działa zakulisowo - bo za kulisami rozgrywa się 90% polityki i wydarzeń na świecie.

Wielu ludziom wydaje się, że jak Antychryst się pojawi to ludzie nagle przestaną chodzić do pracy, kina, sklepu - i tylko będą chodzić od okna do okna zaglądając co tam ten Antychryst nie wymyśli. Rzeczywistość będzie bardziej normalna, mianowicie, będziemy robić lub starali się robić wszystko to, co dotychczas, ale czasy będą wyjątkowo trudne.

Jaki jest powód, że Bóg pomimo, że wielu ludzi wie, że ma przybyć Antychryst, tak czy owak go zainstaluje - a ludzie nadal nie będą wierzyć, że to Antychryst - tylko zostaną jego dobrowolnymi wyznawcami? To jest ciekawe pytanie...

Ja rozumiem, że niektórzy Czytelnicy z niedowierzaniem kręcą głową, że takie rzeczy nadejdą, że nadejdzie Antychryst, że każdy z Nas (czy to intelekt zbiorowy czy pojedynczy) musi odpracować swoją karmę - a także przejść egzaminy zaserwowane przez wszechświatowy intelekt. Przecież to jest niemal odwrotne od tego, co się popularnie wierzy. Że Bóg pokarze wszystkie narody świata za bierność, za uciskanie siebie wzajemne, że ustanowił żelazne prawa, które należy wypełniać. Że nie widzimy sensu w takiej ilości cierpienia.

Najgorsze jest to, że nie potrafimy sobie wyobrazić tych strasznych czasów ucisku, ponieważ sądzimy, że ludziom już nic gorszego nie może się przytrafić.

 

Dlaczego właśnie tak?

Zasadnicze pytanie, które pojawia się przy analizie historii ziemi w odniesieniu do Boga jest następujące: dlaczego Bóg posługiwał się od zarania dziejów okrucieństwem do sterowania ludzkością, włączając w to potop, niemal same wojny i bestialstwo w Starym Testamencie oraz setki wojen na przestrzeni wieków a także katastrofy naturalne, trzęsienia, tajfuny, tornada poprzez symulowanie Diabła, Szatana a w najnowszej wersji UFOnautów, którzy bestialsko rozprawiają się z ludźmi i na każdym kroku mordują wynalazców, blokują postęp ludzkości zawsze sypią biednym wiatr w oczy, uciskają i spychają w dół Naszą Cywilizację?

Odpowiedź na to pytanie zapewne składa się z wielu wątków - jednak moim zdaniem głównym nurtem, który pozwala Nam odpowiedzieć na to pytanie jest następujący. Bóg pomimo całego ucisku szanuje i kocha swoje dzieło - Wszechświat i wszystko, co w nim żyje. Zaplanował, że wszechświat będzie się rozwijał właśnie w taki, a nie inny sposób. Narzucił więc olbrzymią ilość cierpienia, ale jak zapowiedział w Biblii - będzie to etap, po którym przyjdzie wyzwolenie i prawdziwa wolność, a więc Bóg biorąc pod uwagę ilość cierpienia dla swoich istot - tak je zaplanował (to cierpienie) - aby było możliwie jak najkrótsze nawet, jeśli musi ono potrwać kilka tysięcy lat. Gdyby Bóg rozciągnął to cierpienie na dziesiątki tysięcy lat - nie tylko Jego poznawanie ludzi i pogłębianie własnej wiedzy trwałoby bardzo długo - ale ludzie niepotrzebnie cierpieliby bardzo długi okres. Bóg tymczasem zaprogramował w taki oto sposób ilość cierpienia:

1) W trakcie poddawania ludzi cierpieniu zebrać wszelkie maksymalne dane o człowieku i poddać Nas egzaminom i próbom, oraz

2) Cierpienie i zło ma pozostać na ziemi tylko tyle, ile jest absolutnie konieczne do przejścia do nowego etapu, bez niepotrzebnego sprawiania bólu człowiekowi i rozciągania w czasie.

Druga część odpowiedzi na to pytanie jest bardziej osobista dla Boga. Wyobraźmy sobie, co się stanie, kiedy ludzie w końcu uświadomią sobie, że całe Zło, wojny - a także dobro, cały wszechświat, zostało zaprojektowane przez Boga a nie przypadkowy "wielki wybuch". Okaże się, że wszelkiej maści sataniści, ateiści byli sterowani przez Boga a także wyznawali szatana jako swojego boga (sataniści, nie ateiści) - okaże się jednak, że szatan to dzieło Boga w jakimś celu. Bóg pokazując swoją potęgę dosłownie zmiażdży raz na zawsze fałszywe informacje o Bogu. Co bowiem pomyślą ludzie, kiedy zobaczą, że za wszystkim, co uważaliśmy za naturę, przypadek, wojny - dosłownie za każdym atomem, siłami fizykalnymi - całym wszechświatem rządzi niepodzielnie Bóg - że to ON "wystrychnął Nas na dudka". Odbierze Nam mowę ze zdziwienia nad potęgą Boga i zostaniemy bez słowa - w jednej chwili spokorniejemy i zobaczymy Naszą maleńkość. Bogu chodzi o to - aby nigdy już nie powrócić do okresu zła (a przynajmniej dać taką szansę) - owszem, badać ten okres, uczyć się na jego błędach, pogłębiać wiedzę - tak. Ale szok, jakiego mają doznać ludzie, kiedy Bóg będzie przywracał Jego prawa ma być tak gigantyczny, jedyny i głęboki - aby ludzie nigdy już nie mieli najmniejszej ochoty do tych okresów mroku.

Kiedy więc nadejdą czasy ostateczne ludzie dokonają wyboru. Bo jeśli zbudujemy wehikuły czasu wcześniej i zaczną być wysyłani niemoralni ludzie do tyłu - cywilizacja sama siebie wysadzi w powietrze.

Aczkolwiek ja osobiście gdzieś tam głęboko w środku mam nadzieję, że Bóg właśnie po to pozwala pisać te słowa i po to istnieje tylu ludzi ostrzegających przed Antychrystem i czasami ostatecznymi, że być może Bóg daje Nam szansę aby uniknąć całego zła (a że najprawdopodobniej to tylko moje przekonanie nie sprawdzi się i Bóg tak, jak zapowiedział w Biblii ześle Antychrysta, aby w przyszłości nikt nie miał wątpliwości, kto jest Panem wszechświata - a skoro Panem, to ustanowił ów Pan jakieś reguły nim rządzące).

 

PODSUMOWANIE:

Oblaliśmy jako ludzkość wszelkie próby i egzaminy Boga:

  • Symulacje UFOnautów, które przez setki lat (a szczególnie od lat 50-tych) zadawały zbrodnie i cierpienia ludzkości zostały wyśmiane i zignorowane przez społeczeństwo - zamiast rzetelnego zbadania i naukowej weryfikacji. Egzamin oblany!
     
  • Po II wojnie znowu nie rozwiązywano żadnego poważnego problemu ludzkości, tylko nastała era dzikiego kapitalizmu - problemy zamiatano pod dywan, albo wywoływano sztuczne konflikty, aby w innej formie zagarniać dobra innych ziem i narodów. Egzamin oblany!
     
  • Zwalczono niemal zupełnie bioenergoterapię, terapie naturalne, ziołolecznictwo - ustawami, które zabraniają oficjalnie badania i używania powyższych jako metod rzekomo "nienaukowych". Egzamin oblany!
     
  • Mogliśmy mieć tanią energię lub całkowicie za darmo - wynalazców i wynalazki niszczono w imię pieniądza i zysku - Egzamin oblany!
     
  • Mała klika rządzi mediami, polityką wciskając tak gigantyczną ciemnotę, że aż w tyłku szczypie - a ludzie im ufają - Egzamin oblany!
     
  • "Fachowcy" od ekonomii i "spece" od "pieprzenia od rzeczy" - zafundowali Nam kryzys, z którego będziemy wychodzić co najmniej 5-10 lat. A kto wie - co jeszcze tam szykują - Egzamin oblany!
     
  • Polska 2-krotnie otrzymała od Boga prezent od automatycznych Praw Moralnych - raz kiedy Śląsk i ziemie zachodnie zostały wcielone w skład Polski - Polacy zamiast uszanować i pielęgnować olbrzymi majątek, który dostali dosłownie za darmo - doprowadzili do ruiny, Ślązaków podeptali, kulturę zniszczono i zafałszowano historię. Drugi raz, po 89 roku, kiedy Polska wydostała się z okrutnego komunizmu - przez 20 lat Polacy w koncertowy sposób nadal rozkradali i pozwolili rozkradać to, co sami wypracowali. Polska ekonomicznie i gospodarczo jest rozłożona dosłownie na łopatki.
    Egzamin oblany!
     
  • Ślązacy zamiast walczyć kulturowo, ekonomicznie i społecznie o swój naród zdradzili samych siebie, swoich przodków, swoją historię. Dosłownie sprzedali się nawet nie za srebrniki - za nic. Dzisiejsi Ślązacy to popłuczyny wielkości Naszych przodków - Ślązacy, którzy nie umieją posługiwać się swoim językiem i nie znają własnej historii i kultury, większość dzisiejszych Ślązaków twierdzi, że są Polakami - ich przodkowie w grobach się przewracają. Ślązacy przejęli te same idiotyczne wady jak naród, który Nami rządzi od ponad 60 lat. Nie ma większego wstydu i pohańbienia jak naród, który wyrzeka się swojej tożsamości. Żydzi nie wstydzą się swojego narodu, Indianie nie wyrzekli się swojego narodu, Polacy z honorem walczyli przez 100 lat o przetrwanie. Ślązacy dali się ugorolowić i na własną prośbę zostali spolszczeni - a egzaminem Boga było: "pokażcie jacy jesteście, wydobądźcie pokłady sprytu, dobra i pracy, skodyfikujcie swój język, podręczniki do historii, budujcie razem z Polakami, ale zachowajcie odrębność". Egzamin oblany!
     
  • Internet - jest ostatnią kulą u nogi dla "elity" - których plany są ujawniane. Prawda powielana w internecie wielu się nie podoba. Dlatego też wszystko zaczyna być pomału organizowane, aby ograniczyć wolność słowa. Nikt nie umie obronić internetu - ten egzamin też oblejemy.

 

 

To była część smutna i przykra. Po niej nastąpi ciąg dalszy - zapraszam do powrócenia na stronę za jakiś czas, kiedy ukaże się część świetlista.

Cz. 2 - Świetlista - czytaj>>>

 

 

 

 

 
numer gg: 1010567
 
Logo totalizmu:
 
 

Motto totalizmu: Wiedza to odpowiedzialność
 

Mottem tej najmoralniejszej obecnie filozofii-religii jest:
"Wiedza to odpowiedzialność"
 
 
 
 
 
 

 

 

  (C)opyright by Dominik Myrcik 2000-2009. Wszystkie prawa zastrzeżone.

This Page support: 800x600, 1024x768.  IE 6.0+; Mozilla Firefox 3.0+

Strona sprawdzona przeglądarkami: Internet Explorer 6 oraz Mozilla Firefox 1.06