|
===================================================
Cz. 2 -
Świetlista
===================================================
Czytaj część 1 - Mroczną
>>>
Dla wielu ludzi, słowa zapisane w Biblii są albo dokładnie
interpretowane tak, jak Nam to narzuciła kultura, albo też zupełnie
negowane.
Straszne czasy, jakie zapowiada Biblia i Apokalipsa Św. Jana wydają
się tak nieprawdopodobnym okresem cierpienia oraz wyginięcia większości
ludzi, że traktujemy je jak starożytną bajeczkę.
Wszechświatowy intelekt, ostatecznym cięciem, po poddaniu próbie i
egzaminom całej ludzkości - nawróci Nas na właściwą drogę - z tym, że
poprzedzone to będzie niewyobrażalnym wprost cierpieniem, które wymusza
na Nas pytanie, czy Bóg musi być aż tak okrutny.
Drugi Jezus (lub: ponowne narodziny Jezusa), który jak wskazuje Biblia znowu zostanie
odepchnięty przez "swoich" - ponownie będzie musiał znieść gorycz
porażki (pozornej). Jak Nam to obrazuje Biblia - ponowne przyjście
Jezusa (lub: Drugiego Jezusa) ma i Jemu i Nam zobrazować następującą
rzecz: kiedy bowiem Jezus chodził po ziemi 2 tysiące lat temu, jasne
stało się, że Jemu chodziło o Człowieka a nie konkretny naród - dlatego
Jezus ma zadanie zbudować Prawdziwe Jeruzalem
- tj. ponad-narodową i ponad czasową jedność ludzi - nieważne jakich
narodów - Aramejczycy i Żydzi odepchnęli jako narody nauki Jezusa,
najpierw witając go Palmami (co symbolizuje Niedziela Palmowa) - kilka
dni później opluwając i mordując tego Człowieka-Boga. Dzisiaj ludzie
odrzucają prawdę, która im nie odpowiada - dlatego też
Dzisiaj to się wydaje nieprawdopodobne, ale obok siebie będą żyły
wszystkie narody świata zgodnie i uczciwie, pomagając sobie nawzajem.
Każdy naród i każdy człowiek zobaczy swoją prawdziwą rolę - zamiast
niszczyć się nawzajem, zaczniemy budować całą cywilizację od nowa.
Powstaną setki tysięcy (!) nowych dziedzin i poddziedzin nauki -
energię elektryczną i żywność będziemy produkować za darmo - zniknie
więc główna bariera podziału. Zaczniemy poznawać od środka swoje kultury
- rozwiną się nowe uniwersytety - gdzie prawdziwi naukowcy zaczną badać
niemal od nowa wszechświat i wszelkie jego aspekty - co ciekawe,
powstaną też nowe katedry, które dzisiaj są nie do pomyślenia: a więc
powstaną nauki i naukowcy zajmujący się astrologią (i pochodnymi),
bioenergoterapią (i pochodnymi), radiestezją, telekinezą, światem
astralnym (czyli naukami przeciw-świata).
Ludzie od nowa zaczną analizować historię wszechświata i dojdą do
wniosku, że Bóg inaczej nie mógł stworzyć świata jak poprzez to, co
napisane w Biblii (oczywiście będzie to poddane wieloset letnim
badaniom).
Spojrzymy na siebie i stwierdzimy wszyscy, że byliśmy niebywałymi
głupcami. Oczywiście praktykowanie ateizmu będzie zarówno dozwolone jak
i nauk wiary. Różnica będzie polegała na tym, że ateiści będą się
starali podważyć ideę istnienia Boga w sposób naukowy i pokojowy -
rozszerzając Nasze spojrzenie o inne kąty i wiedzę.
Ludzie jednak typowo dla siebie wolą mitologizować i trywializować
słowa Biblii, przepowiedni. Ludzie sądzą, że jak przyjdzie Drugi Jezus
(czy jak kto woli: Jezus ponownie przyjdzie "jak złodziej") to wszystkie
problemy same się rozwiążą. Nic bardziej mylnego!
Mit 1: Jak Wszystko w Biblii się potoczy, nagle jak cudowną
różdżką znikną problemy. Na wszystko trzeba zapracować a ludzkość czeka
bardzo ciężka praca nad tym, aby wypracować sobie obiecane Królestwo.
Mit 2: Jak zapanuje Królestwo Jezusa nie będzie trzeba robić
nic tylko korzystać z życia. Czeka ludzkość olbrzymia, gigantyczna i
mozolna praca. Nie tylko, że nie będziemy bezczynni ale wręcz na odwrót.
Owszem, wiele rzeczy będzie łatwiejszych - ale samoświadomość ludzka o
wszechświecie będzie powiększała się z dnia na dzień.
Mit 3: Ludzie sądzą, że Królestwo Niebieskie to czasy, w
których Bóg rozliczy się ze złymi i dobrymi - a po osądzeniu pójdziemy
albo do nieba, albo piekła w taki sposób, jak dotychczas to
rozumieliśmy. Nic bardziej mylnego. Po co Bóg zsyłałby Jezusa,
pozwoliłby go bestialsko zamordować i przelać krew milionów niewinnych
ludzi, zapowiedzieć i przeprowadzić Apokalipsę, doświadczyć cierpieniem
praktycznie całą ludzkość tylko po to, aby potem zapomnieć o wszystkim i
pławić się w Niebie stanami upojenia i radości? Nikt nie buduje
skomplikowanej maszynerii, ani nie projektuje misternej historii - aby
potem wydeletować wszystko, jakby nie istniało. To MIT, Czytelniku!
Jesteśmy przeznaczeni do życia w "naszym świecie" i to tutaj mamy sobie
stworzyć Nowe Jeruzalem - zadaniem Człowieka jest rozwój wiedzy oraz
podnoszenie poziomu szczęścia siebie i innych.
Cały wszechświat i wszechświatowy intelekt będzie tak prosty do
zrozumienia (chociaż ciągle będzie Nam stawiał bariery trudności) -
wiele rzeczy będzie oczywistych - chociaż oczywiście dzisiaj takimi nie
są.
Dla przeciętnego człowieka życie będzie jednak o wiele trudniejsze -
chociaż szczęśliwsze - na prawie wszystko będziemy musieli sobie
zapracować. Nie będzie przecież pieniędzy (jedynie w początkowej fazie).
Dopóki ludzie nie wymyślą telekinezy, która będzie powodowała wzrost
roślin, będziemy zmuszeni dosyć ciężko pracować w ogródkach i na polach
- chociaż z o wiele bardziej doskonałą technologią.
Człowiek poczuje się prawdziwie wolny
- na co dzień zaczniemy odczuwać nieustanną więź i symbiozę z każdą
istotą i stworzeniem wszechświata -
od-wewnętrzna, prawdziwa miłość i jedność - ale jednocześnie odrębność
każdej Istoty Żyjącej. Nasze życie zostanie psychicznie i społecznie
spowolnione - ponieważ dzisiaj panuje dzika rywalizacja - jak nie jesteś
"na fali" i nie podążasz za nowinkami jesteś nikim - w przyszłości
będzie dokładnie na odwrót - ludzie wrócą do dobrych czasów, kiedy sami
sobie będą narzucać drobne fizyczne prace (tak, właśnie tak!) aby nie
zatracić Człowieczeństwa i kontaktu z najbliższymi. Ludzie będą
poszukiwać idealnych diet, które będą utrzymywać nasze ciała w zdrowiu,
szukać rozwiązań leczniczych na wszystkie choroby, inni będą zajmować
się astrologią, energią moralną (chi).
Jeszcze inni będą fachowcami od programowania i komputerów - jednak
wcale NIE będziemy oderwani od drugiego człowieka i od realności jak My
dzisiaj - tylko, jak powiedziałem, szkoły od małego będą uczyć
prawdziwej koneksji z naturą i wszechświatem - brutalna historia
wszechświata, której dzisiaj doświadczamy, będzie na każdej lekcji
historii przykładem, jakimi idiotami były nasze pokolenia.
Ludzie we wprost zabójczym tempie zaczną poszukiwać olbrzymich dawek
wiedzy - co będzie niezwykłe, fascynujące i dzisiaj niezrozumiałe - a
jednocześnie będzie to tak naturalne, jak dzisiaj palenie papierosów,
picie alkoholu czy szukanie rozrywek w hazardzie i innych niszczących
człowieka używkach. Kiedyś "obciachem" i śmiesznym będzie oddawanie się
próżnym nałogom i bezsensownym, jałowym pogaduszkom, które do niczego
nie prowadzą.
Tak, jak dzisiaj modnym jest prawie wszystko, co niemoralne:
sztucznie wykreowany "racjonalizm" i ateizm (mowa o obecnym kształcie
ateizmu), pochwała dziwkarskiego i pseudoartystycznego stylu życia,
opluwanie norm, które służą dobru od tysięcy lat - a przede wszystkim
dzikie, niepohamowane hasło: "korzystaj z życia tu i teraz, nie martw
się na potem, ważne jest to, co czujesz i jak żyjesz w danej chwili -
ci, co twierdzą, że należy być ostrożnym to idioci".
Masz wyobraźnię? To wyobraź sobie:
Wyobraź sobie, jak fascynujący będzie świat, który zapowiadany jest
przez promień światła, jaki niesie ze sobą totalizm i KDG. Wyobraź
sobie, że dojdziemy do momentu, gdzie jedzenie, usługi i wszelkie
urządzenia będą dostępne za darmo. Będziesz mógł Czytelniku podróżować w
parę minut do odległych systemów gwiezdnych, zakładać tam swoje planety
- będziesz naukowcem, będziesz badał jak asteroida wpada na asteroidę,
jak powstaje nowe Słońce i układy gwiezdne, będziesz używał kąpieli na
niezwykłych planetach, będziesz badał ich florę, faunę, skały, ich
wnętrze - będziesz przecież mógł wlecieć do serca ziemi tak, jak gorący
nóż topi masło.
Będziesz zafascynowany potęgą wszechświata. "Wypad" z ukochaną na
jakąś piękną, zaciszną planetę, która uprzednio została zalesiona
super-pięknymi drzewami i kwiatami - to będzie jak dzisiaj pójście do
kina.
W pewnym momencie technika podskoczy tak bardzo do góry, że
naciskając jakiś guzik w magicznym pudełku, obok zjawi się dosłownie
każda potrawa, jaka kiedykolwiek pojawiła się na Ziemi - np. masz ochotę
skosztować starożytny placek z Izraela, taki, jaki jadał Jezus - żaden
problem. Albo najbardziej wykwintną pizza Italia - co tu wymieniać - po
prostu wszystko!
Wszystko, co sobie zamarzysz będzie materializowane - bo odpowiednie
urządzenie zsyntezuje w ciągu chwili to, co sobie zamarzysz. Np. podobał
ci się kiedyś serial Mac Gyver i też chciałbyś mieć taki wielofunkcyjny
scyzoryk szwajcarski? Pestka - mówisz i masz [oczywiście to tylko
przykład - bo po co komuś, kto dysponuje niewyobrażalną dzisiaj techniką
szwajcarski scyzoryk - to tak, jakbyśmy dzisiaj fascynowali się
starożytnymi heblami do strugania drewna]
Wraz z upływem wieków i techniki - ilość potrzebnej pracy włożonej w
osiągnięcie tego samego będzie maleć do minimalnych wartości - tak jak
kiedyś zbudowanie domu zajmowała rękom ludzkim długie lata - a nawet
dziesięciolecia - dzisiaj w pół roku można postawić solidny dom - tak
kiedyś przy minimalnym wysiłku będzie się odczuwać maksymalne efekty.
- Będziemy porozumiewać się za darmo, telepatycznie
- Będziemy mieli prąd za darmo
- Ciepło do ogrzewania naszych domów również będzie za darmo
- Będziemy mogli wnikać do umysłów umysłowo chorych i przywracać
im zdrowie
- Człowiek będzie mógł "widzieć" oczami zwierząt a także
hipnotyzować i rozkazywać zwierzętom - będziemy mogli słyszeć myśli
zwierząt i roślin - oraz obiektów uznawanych dotychczas za martwe -
tj. skał, kamieni, komputera, szafy, itp.
- Urządzenia które będziemy stale nosić przy sobie wykryją chorobę
i od razu wyleczą nasze ciało - podczas gdy my nawet nie będziemy
wiedzieli, że byliśmy chorzy
- Będziemy mogli zajrzeć w historię każdego obiektu, który
istnieje bądź istniał na ziemi - np. kiedy odkopiemy starożytny
czołg z II wojny światowej, będziemy mogli "podpiąć" się pod jego
rejestry i zobaczyć fragment bitew, w których brał udział - a także
moment, w jakim został np. uderzony pociskiem, jego załogę - na
takiej samej zasadzie, jak oglądamy dzisiaj filmy. Talerz, którego
fragment zachował się po jakiejś prababci pokaże Nam to, jakie
potrawy były na nim umieszczane, wraz z ich składem chemicznym,
temperaturą, wagą, objętością itp.
- Programiści zamiast tworzyć gry - będą tworzyli oprogramowanie (np.
gry), które będą zapisane w przeciw-świecie. Stąd też gracz umysłowo
znajdzie się w samej grze - tj. nasze umysły będą podpięte do
postaci w grze - wszystko będziemy więc przeżywać osobiście (oprócz
śmierci bohatera gry, oczywiście). Wyobraźmy sobie moją ulubioną
serię Thief - przenosimy się do quasi-średniowiecza, gdzie to MY
jesteśmy Garretem - odczuwamy, widzimy i czujemy autentyzm gry - bo
w niej jesteśmy! Nasze ciało odczuwa chłód piwnic, śliskość ścian,
chropowatość ulic. I to wszystko pokryte NIE jakimiś tandetnymi,
32-bitowymi teksturami i shaderami, które tylko imitują realny świat
- wszystko jest takie jak w rzeczywistości! Wczoraj nie do
osiągnięcia, dzisiaj nie do pomyślenia - a jutro to będzie
normalność.
- Będziemy mogli technicznie przemieścić Naszą duszę do innego,
młodszego ciała.
- Będziemy mogli wysłać Naszą duszę na odległą planetę, sami
pozostawiając ciało w domu - tj. będziemy mogli obserwować, badać a
potem z powrotem wchłaniać duszę i kontynuować życie, zachowując
pamięć tego co się przeżyło.
- Będziemy oglądać swoich przodków, ich historię jak z taśmy
filmowej.
- Będziemy tworzyć własne planety i zasiedlać nimi najpierw
różnymi zwierzętami niespotykanymi na Ziemi - a potem będziemy
zasiedlali je ludźmi.
- Cywilizacje, które w końcu zdają egzaminy i próby nałożone przez
wszechświatowy intelekt - dostąpią możliwości nieograniczonego
cofania się w czasie - a więc będziemy mogli poruszać się w czasie w
przód i w tył - np. do roku 120.000 w przód - i do czasów faraonów i
Jezusa. Oczywiście osiągniemy taki poziom tylko wówczas, kiedy cała
cywilizacja będzie totaliztyczna i wypracuje.
- I wreszcie te cywilizacje, które pokonają znowu kolejną barierę
nałożoną przez Boga - będą tworzyć własne wszechświaty! A
więc będą mogły dosłownie stworzyć swój własny wszechświat z
(uwaga!) własnym Bogiem i własnymi prawami tym wszechświatem
rządzącymi - z najprzedziwniejszymi istotami ten świat
zamieszkującymi i planetami o faunie i florze tak niezwykłej, że
dzisiaj trudno to przewidzieć. Co ciekawe,
proszę zauważyć, że aby kiedyś ludzie mogli stworzyć swoje
wszechświaty, będą musieli skopiować "czystą" przeciw-materię z
naszego świata - umieścić jakoś poza obrębem naszego wszechświata
oraz sklonować cząsteczki takiej wyczyszczonej przeciw-materii i
zaprogramować ją od nowa. Ciekawe jednak będzie, czy Bóg aby nie
zabezpieczył się przed takim skopiowaniem i kiedyś może się okazać,
że każda cząsteczka zawiera tzw. "zaczyn Boży" - tj. że nigdy nie
uda się skopiować zupełnie czystej przeciw materii aby przypadkiem
nowy wszechświat nie wchłonął "stary" wszechświat.
Człowiek naprawdę zacznie się cieszyć małymi rzeczami i będzie
zafascynowany sposobem oraz przenikliwością Boga na jaki sposób stworzył
On wszechświat.
Cios jaki ostatecznie Dobro zada Złu doskonale oddaje Biblia ("Ono
zmiażdży Ci piętę, Ty zmiażdżysz mu głowę") - a poziom zdziwienia, jaki
ogarnie ludzi po tym, jak Bóg uwięzi Szatana na tysiąc lat (tj. kiedy
nagle zostanie zdjęta presja Zła na ludzkość) będzie wprost niezwykły.
Podsumowując: będziemy ludźmi, ale będziemy myśleli, żyli i
funkcjonowali prawie zupełnie inaczej - lepiej!
|