
Niniejszy artykuł powiązany jest z artykułem o
Roku 2012 >>>
Od mniej więcej początku roku 2007 COŚ zaczęło się ruszać w
sprawie UFO.
I wcale mnie nie cieszy - że rządy (Anglii, Chile, Japonii i inne)
ujawniają raporty w sprawie UFO. Mało tego - rzecznik rządu Japońskiego
i Minister Obrony Japonii wierzą w istnienie UFO - a także rozważają
możliwość obrony przed UFO (nieco śmieszne - bo nie mają pojęcia co to
ufo - a chcą się przed tym bronić - to jest często spotykana sytuacja,
opisana poniżej). Minister Obrony stwierdził iż "głęboko wierzy w
istnienie ufo" i "nie mają podstaw do tego, aby
zaprzeczać, iż istnieją swego rodzaju niezidentyfikowane obiekty
latające i formy życia je kontrolujące".
To oburzające. Jeszcze rok temu wszystkie rządy świata, oficjele i
NASA (do dzisiaj, ale już niedługo i ona pęknie) "zabijali" każdego
wykrzywionym uśmieszkiem, kiedy wspominało się o ufo. A teraz, nagle
- potęgi militarne ot tak - zmieniają zdanie?
Mało tego. Ishiba powiedział, iż zastanawiają się,
jak japońskie siły zbrojne mogłyby odpowiedzieć na
ewentualne zagrożenie z ich strony. Biedny Minister Ishiba -
zalecam kilkumiesięczne wakacje w odizolowaniu od świata, gdzie mógłby
się wyciszyć. Panie Ministrze Obrony Japonii: Ma Pan pojęcie, o czym Pan
mówi? Ponieważ Pan nawet nie wie o moim istnieniu, mam nadzieję, że ktoś
kiedyś Panu przekaże moje słowa. Otóż: nie tylko nie wie Pan, o czym Pan
mówi (mówiąc o obronie przed ufo), bo nie zna Pan potencjału militarnego
UFOnautów - więc jak Pan chce się bronić? Czym? Przed czym? Kamikaze
niestety, nie wchodzą w grę. To tak, jakby Pan był średniowiecznym
rycerzem na zamku i zastanawiał się, jak się Pan obroni przed ładunkiem
nuklearnym. Nie tylko nie wie Pan, co to bomba atomowa (bo jest Pan
średniowiecznym rycerzem) - ale do niedawna jeszcze Pana rząd i
WSZYSTKIE rządy na świecie zaprzeczały istnieniu ufo - a teraz nagle
jesteście ekspertami? Od czego? Proszę dalej zajmować się elektroniką,
pograć na PlayStation i promować kulturę Japonii. Zrobi Pan więcej dla
ludzkości. A druga rzecz - proszę nie oszukiwać ludzkości!
Na dzisiaj, dla mnie istnieją 3 powody,
dlaczego rządy ujawniają tak nagle sprawy związane z ufo - i zmieniają
oficjalne zdanie.
A teraz, w marcu 2008 wysoko postawiony ekspert lotnictwa
Francji, na zgromadzeniu ONZ był wtajemniczony w omawianie sprawę UFO - i jak głoszą
przesłanki - ONZ może zmienić oficjalne stanowisko w sprawie UFO już w
2009 roku. Och, jakie to cudowne - ciekawe dlaczego? A może dlatego, że
Japonia też oficjalnie o tym mówi i Anglia i inne rządy...
Ja wiem - intelektualiści i
dziennikarze, którzy czytają ten tekst - już znaleźli gotową odpowiedź.
Dla nich mam punkt 1 - i tylko ten punkt będzie dla Nich do
zaakceptowania, niestety.
Spróbujmy więc odpowiedzieć sobie - dlaczego Rządy i oficjalne
czynniki państw oraz ONZ manipulują przy ufo?
Na dzisiaj, powody wydają się trzy:
1) Wykorzystanie UFO w celu
dalszego bezkarnego manipulowania ludzkością przez rządy - bo jeśli (tak
myśli przeciętny głupi Jaś) już te "amerykony" i "japońce" tam coś
robjom z ufo, to Stachu, Miechu, Lechu - coś w tym musi być. Oj musi -
popijając piwo pod odrapanym sklepem, bezzębny i brudny Ziutek rzecze do
nie mniej odpychającego Mietka. To samo mówi pod takim samym sklepem
John do Richarda w Stanach. W Niemczech, w których ludzie myślą, że
Niemcy obronią ich przed wszystkim pieniędzmi i wiedzą, czują, że są
super-inteligencikami - mają takie same naiwne zdanie Udo i Johan.
Głęboka Rosja: Stiepa i Wania jakby telepatycznie, mówią to samo - tylko
zamiast piwa każdy z nich bierze pół litra na 3 łyki 50% mocnej domowej
wódki.
Faktycznie - zbliża się rok 2012 - rządy wiedzą, że jeśli chcą
stworzyć globalny rząd i już do końca zmanipulować ludzkość (czytaj
artykuł o udupieniu ludzkości)
mogą (i czynią to zawsze, jak pokazuje historia) wykorzystać fobie,
lęki, mody, najnowsze osiągnięcia, aby zacisnąć te kleszcze obłudy
jeszcze bardziej.
Bo naturalnym jest - że jeśli oficjalne czynniki państwowe zajmują
się jakimś tematem - to ludzie nie tylko zaczynają się tym sami
interesować - ale KIERUJE to ich uwagę na
COŚ zupełnie innego - mówiąc inaczej -
skupienie uwagi na innym elemencie - pozwala robić coś niecnego
za plecami i jeszcze bardziej ogłupiać ludzkość.
Co się więc stanie, jeśli w tę akcję włączy się większość rządów -
jeśli i ONZ zaczyna majstrować z ufo - ludzie masowo zaczną się rzucać,
aby dowiedzieć się więcej o tym - i nagle wszyscy, którzy zapatrzeni w
Discovery jak w ślepego bożka prawdy skoncentrują się na nieistotnych
elementach Cywilizacji.
Podsumowanie powodu 1: Rządy mogą
starać się wykorzystując ufo skierować zainteresowanie opinii publicznej
w innym kierunku, niż to, co faktycznie będą za plecami dokonywać (np.
przygotowanie do III wojny światowej, żeby znowu zarobić pieniążki;
zwiększenie tempa globalizacji, która w efekcie ma wyłonić jeden,
ogólnoświatowy rząd; inne, nieznane powody)
2) Zdają sobie sprawę z istnienia ufo
- dlatego przygotowują ludzi w delikatny sposób na zdominowanie Ziemi
przez Ufonautów. Jeśli Państwo sądzą, że rządy i oficjele państwowi nie
mają pojęcia o pracach Pająka - to jesteście w błędzie. Otóż, mają
swoich, zmanipulowanych naukowców, którzy ich uspokajają, że Pająk to
wariat - ufo nie istnieje, a magnokraftu nie da się zbudować. Oczywiście
potajemnie konsultują się między rządami i wszyscy "naukowcy" tych
rządów mówią to samo - dlatego im wierzą.
Wróćmy jednak do sytuacji, że zdają sobie sprawę z istnienia UFO,
wiedzieli o tym od zawsze - tylko teraz z jakiegoś powodu uznali, że
trzeba pomału wyprowadzać ludzi z błędu. Jeśli myślą, że UFOnauci
odwiedzają Nas sporadycznie i że mają nad nimi przewagę jakąkolwiek - to
są w tragicznym błędzie. Jest dokładnie odwrotnie. Jeśli Rządy Państw
sądzą, że teraz pomalutku zaczną badać oficjalnie ufo i za kilkadziesiąt
lat łagodnie ludzie przyjmą do wiadomości, że nie jesteśmy sami w
kosmosie - są w błędzie. Nie założyli bowiem najważniejszego czynnika -
niesamowitej inteligencji połączonej z
nieogarniętym bestialstwem UFOnautów.
Podsumowanie 2 powodu: Rządy pod
naporem faktów, wszechobecnych kamer, zwiększającej się ilości
obserwowanych ufo - są zmuszeni cokolwiek zrobić, by albo wyjaśnić i
zamknąć usta wszystkim, albo potwierdzić to istnienie. Jeśli zakładają,
że UFOnauci będą się spokojnie przyglądać postępującym badaniom na swój
temat - są w błędzie.
3) Wszystko zaplanowali UFOnauci
- doskonale wiadomo przecież, że UFOnauci są zainstalowani w każdym
rządzie, każdej organizacji (tyle, że nie mają antenek na głowach ani
zielonej skóry ani też koszulki z napisem: "hej, jestem tym sk...nem,
który gwałci, zabija i niszczy a i tak we mnie nie wierzycie, no i
dobrze, ziemskie idioty")
Taki wariant od dawna był domniemywany przez prof. Pająka - ja
również skłaniam się ku niemu - że taki może kiedyś zaistnieć. Zresztą
Karla Turner i inni badacza również skłaniają się ku podobnym wersjom.
1. Ufonauci sterują ludźmi tak, aby stworzyli jeden,
ogólnoświatowy rząd. Oczywiście ludzie posądzają, że to jakieś tajne
sekty i stowarzyszenia tworzą ten rząd, aby przejąć nad nim kontrolę. Z
drugiej strony, tworzenie ogólnoświatowego rządu jak dziś widać,
wyraźnie postępuje - a jeśli Ci, którzy go budują myślą, że to Oni będą
nim rządzić - są w błędzie.
2. W międzyczasie, UFOnauci, za pomocą rządów i naukowców
przyzwyczajają ludzi do tego, że pomimo 200-letniego zaprzeczania, że
istnieje ufo, naukowcy jednak przyznają, że jest - oczywiście to wymaga
czasu i procesu - prawdopodobnie nawet około 30 lat badań.
3. UFOnauci oficjalnie pojawiają się na ziemi (pod pretekstem,
że właśnie znaleźli ziemię, albo, że nie chcieli się wtrącać przez te
wszystkie lata, bo ludzie byli zbyt głupi, aby uwierzyć w ich istnienie,
dlatego czekali, aż nasi naukowcy nas przyzwyczają, albo, że sami dla
siebie stanowimy zagładę, a Oni, "obrońcy" ludzkości w odruchu serca
przybyli by Nas uratować).
4. UFOnauci zdejmują maskę i pokazują prawdziwe oblicze -
przejmują stery nad ogólnoświatowym rządem - stajemy się ich
zakładnikami. I albo wchodzimy w skład ich konfederacji, która okupuje
wraz z nimi inne planety. Albo nas wysadzają w powietrze. Jeśli ktoś
myśli, że po przyłączeniu się do UFOnautów "będzie fajnie" - bo sobie
będziemy latać po innych planetach i o My będziemy udawać "bogów" i
bezkarnie gwałcić (np. jakieś lokalne Aborygenki, czy Murzynów z innych
planet) - to jesteście w błędzie. UFOnauci pokażą wówczas swoje
straszliwe oblicze. Ucisk, wojny i śmierć będzie odciskać codzienne
piętno - aż do momentu całkowitego i ślepego poddaństwa. Ci, którzy będą
się próbowali przeciwstawić - będą likwidowani bądź brutalnie
przystosowywani do ich "wartości" - pranie mózgu, na zasadzie lobotomii
będzie jednym ze sposobów.
4a. Ile może potrwać zmiana "od globalnej ignorancji i
niewiary w ufo w totalne przytakiwanie i zaakceptowanie innych
cywilizacji przez rządy i ortodoksyjnych naukowców akademickich - oraz
przejęcie Naszą Cywilizację przez siły, które duszą Nas od
kilkudziesięciu tysięcy lat"?
Ja uważam - że w najgorszym wypadku nawet 40-50 lat. Po stronie ludzi
będzie należało postawienie jednego światowego rządu, po stronie
naukowców łagodne przekazanie bajeczki ludziom "że oni nic nie wiedzieli
i dopiero odkryli życie w kosmosie", po stronie ufonautów zaś, szantaż i
korupcja najwyższych władz tego rządu, którzy w zakamuflowany sposób
oddadzą Nas we władanie tych bandytów. Oprócz tego trzeciego, dwa
pierwsze można prowadzić równolegle - nawet w ciągu 30-40 lat. W ciągu
10 kolejnych zaś, po przyzwyczajeniu się ludzkości do istnienia
ufonautów backgroundowe (w tle, bez szarpnięć, po cichu) przejęcie
ludzkości.
Podsumowanie powodu 3: Jeśli to
rzeczywiście mordercy z kosmosu i tym razem manipulują poglądami rządów
i już zaplanowali przejęcie Ziemi - mamy przechlapane. Nikt, nawet
pojedyncze państwo nie będzie miało siły, aby powiedzieć ludziom prawdę
o tym, co się dzieje. Ufonauci świetnie wykorzystują zasadę "dziel i
rządź" i ludzie, zamiast się bronić, będą zajmowali się problemami
cywilizacji - a nie jakimiś urojonymi ufokami.

Niniejszy artykuł powiązany jest z artykułem o
Roku 2012 >>>
Dominik Myrcik, 18 marzec 2008

WRÓĆ DO STRONY Z
ARTYKUŁAMI

WRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
|