|
Artykuł stara się odpowiadać na następujące pytania:
1. Czy istnieją trwałe mechanizmy, które
wymuszają poszukiwanie prawdy?
2. Co dzisiaj wiemy o takich mechanizmach?
Z szokiem zaczynamy odnotowywać na Naszych oczach,
że Bóg będzie nieustannie "wymuszał" na ludziach poprawność i dobro.
Zobaczmy co się dzieje na świecie: ciągle zamiatane pod dywan problemy,
takie jak Izrael-Palestyna, fałszywa i lichwiarska ekonomia, dążenie do
stworzenia centralnego, ogólnoświatowego rządu przez grupkę żądnych
władzy popleczników zła - przy uśmiechu mediów i "dziennikarzy" - na
naszych oczach!
Błędne, skorumpowane urzędnicze machiny, wojny, ucisk człowieka przez
człowieka, fałszywa indoktrynacja pseudo-naukowa niszcząca każdego o
odmiennym zdaniu. Najciekawsze jednak przed nami, czytajcie dalej.
I się okazuje - że każdy problem odłożony, zamieciony pod dywan, zaczyna
obrastać i tamować. Ten "lejek", to wąskie gardło doszło dzisiaj do
swojego punktu, gdzie już niemal nic nie jest w stanie się przez niego
przepchnąć. Wszystkie problemy zaczynają narastać i zaciskać swoją pętlę
na gardle ludzkości.
Długo myślałem, że Bóg jest niesprawiedliwy, że nie ma mechanizmów,
które wykorzystuje jako bacik na niesforne istoty ludzkie, które zamiast
miłością zdobywać wiedzę i wszechświat - taplają się w błocku zła i
nienawiści - tępią każdego myślącego inaczej.
Ale od ponad roku zaczynam myśleć inaczej. Co ciekawe - mechanizmy,
jakie Bóg zainstalował na sztywno w zasadach funkcjonowania wszechświata
- odkrywają pomału swoje oblicze. Kara, jaką będziemy WSZYSCY płacić,
będzie tak olbrzymia, że dzisiaj nie do wyobrażenia.
Człowiek nie próbował rozwiązać (ale tak na poważnie) niemal żadnych
problemów ludzkości, z którymi się borykamy: wojny, dewiacje seksualne,
fałszywe doktryny (polityczne, religijne, ideologiczne), pieniądz. Może
jedynie próbuje się dzisiaj walczyć z globalnym ociepleniem.
Teraz wszystkie te problemy zebrały się u wąskiej gardzieli - gdzie
zaczynają się kotłować.
Naukowcy, politycy, koncerny farmaceutyczne blokują prawdę o
urządzeniach free energy i skutecznych lekach na raka (bo groźne choroby
nie mają być wyleczone a leczone bez ustanku).
Zastanawiałem się, czy istnieje taki bacik wmontowany we wszechświat,
który wymusi na tych ludzkich niedołęgach i sukinsynach (elita
"naukowa") dopuszczenie prawdy do głosu i prawdziwy rozwój ludzkości.
TAK - jak mi się wydaje - to odpowiedź jest tak prosta, że aż boli
w oczy.
Otóż Bóg tak zaprojektował wszechświat, aby człowiek nieustannie
znajdował się w jakimś zagrożeniu. Musimy ciągle zdobywać pożywienie,
walczyć z suszami, powodziami, brakiem energii, kończącymi się zasobami
wszystkiego.
A ja się martwiłem o to, że nie zostanie zbudowany Magnokraft, Komora
Oscylacyjna, urządzenia za darmo produkujące energię elektryczną.
Ależ BĘDĄ na PEWNO! Ponieważ zasoby
się skończą i naukowcy będą musieli do tego sięgnąć - a ponieważ
wytwarzanie energii - a właściwie darmowa energia to jedyna rzecz z tych
wielkich, które utrzymują ludzkość w zniewoleniu - jeszcze parędziesiąt
lat będą kpić, wyśmiewać i tak dalej. Ale w końcu będą musieli je
zbudować, ponieważ skończy się to, czym jesteśmy terroryzowani -
energia. Będą więc zobligowani - bo albo przyszłe pokolenia wynajdą
urządzenia darmowej energii - albo powoli umrą nawzajem się wybijając.
Bagatelizowanie efektu cieplarnianego doprowadziło do tego, że też
właśnie za kilkaset lat temperatura i klimat będzie powodował susze,
pożary, huragany, tornada - ludzie więc będą zmuszeni do wynalezienia
takich projektów urządzeń i technologii, które zabezpieczą ludzkość
przed wyniszczającymi stratami.
Magnokraft TEŻ będzie zbudowany - bo
człowiek myślał, że przechytrzy Boga a się nie da - kiedyś więc naukowcy
powiększą swoją wiedzę i stwierdzą, że Ziemi grozi katastrofa (np.
zniszczenie warstwy ochrony Ziemi, asteroida, itp.) - a konwencjonalne
napędy nie mają szans na wydostanie się poza układ słoneczny - więc
znowu Bóg pokazuje tutaj swoją mądrość. Naukowcy choćby nie wiem jak
bardzo dzisiaj barykadowali się przed prawdą - będą zmuszeni zbudować
Magnokraft - a wiedza o Magnokrafcie przetrwa, więc społeczeństwo wymusi
na badaczach owe zmiany. Kto z tych możnowładców będzie chciał umierać?
Kiedy będzie wizja katastrofy ludzkości, zobaczycie, jak Nasa i cały ten
zwichrowany moralnie naukowy półświatek będzie łapczywie czytać
"Zaawansowane Napędy Magnetyczne". Nie będę się tutaj rozpisywał
dlaczego właśnie magnokraft będzie musiał być zbudowany - bo na to jest
aż nadto dowodów.
Problem wojen, tajnych organizacji rządzących światem - również jest
zamiatany pod dywan - bo politycy i wielu ludzi z tych złych rzeczy
żyje. Jestem więc dzisiaj pewien - że jeśli ludzkość nie pójdzie drogą
sukcesywnego rozwiązywania najważniejszych problemów i wyciągania
wniosków z historii, po prostu Bóg anuluje istnienie naszego fizycznego
świata - i zaprojektuje go od nowa, z nowymi mechanizmami opartymi na
doświadczeniu niepowodzenia istnienia dzisiaj tego, co znamy.
Spójrzmy na ostatnią rzecz: Geniusze ludzkości. Niezwykłe wynalazki
i urządzenia. Ludzie przecież tysiące lat temu znali...elektryczność,
telekinezę, przepływ energii przez wszechświat i potrafili to świetnie
wykorzystywać. Tworzyli niezwykłe urządzenia (jak sejsmograf Zhang Henga)
- ale ta wiedza zaginęła i musimy od nowa ciągle wymyślać to samo. A
dlaczego? A dlatego, że źli ludzie podeptali tych geniuszy, ich
wynalazki - co oznaczało dla Boga, że ludzie nie zasłużyli sobie na ów
wynalazek. A skoro tak - wiedza o nich przepadła. Ten bardzo ciekawy
mechanizm funkcjonowania nauki i wszechświata mówi nam o tym, że dopóki
ludzie nie będą chcieli zrozumieć na czym polegają te urządzenia i jak
wielki skok naprzód w moralności i technice można dzięki nim dokonać i
nadal będą zwalczani geniusze, których nosiła ziemia, dopóty nikt
ponownie nie zbuduje Free Energy. Mamy przecież przykłady z niedawnych
lat: kilkunastu ludzi na świecie zbudowało Free Energy - a jednak
dzisiaj nikt nie umie powtórzyć tego samego - właśnie dlatego, że zwykli
ludzie nie walczą o prawdę, nie wymuszają dobra na złu ogólnie pojętym,
nie starają się dociec - znaczy, że nie zasłużyliśmy na taki czy inny
wspaniały wynalazek.
Aktualizacja 17.01.2009
Zastanówmy się dobrze: czy Ci, którzy od tysięcy lat blokowali
różne wynalazki, blokowali prawdziwe poznawanie wiedzy (ciała człowieka,
mechanizmów rządzących światem, nauki) osiągnęli swój cel? Nie! To, co
było setki lat temu nie do pomyślenia i tak zostało ponownie wymyślone.
Tyle, że ludzie musieli, zamiast swobodnie się rozwijać, toczyć krwawe
boje i pokonać o wiele więcej przeszkód, które sami sobie stworzyli.
Prześmiewcy wtedy (Inkwizycja, władcy, początki nauki) nie zdołali
anulować budowy silników, wynalezienia prądu elektrycznego, samolotu -
jedynie przedłużali agonię własnej ignorancji i głupoty. Zło uzyskało
czas na dalsze uciskanie ludzi - zaś dzisiaj nikt nie wymienia tych
ignorantów z imienia i nazwiska! A to przecież byli konkretni ludzie!
Ludzie, którzy niszczyli innych ludzi, którzy poprzez swój ciasny
światopogląd nie osiągnęli swojego celu - zniszczenia Prawdy. Ona
przeżyła - pomimo usilnych starań jej zasłaniania. A więc to, co
osiągnięto, to odłożenie w czasie przyjścia dobra i prawdy - w
różnorakich dziedzinach. Niczego nie anulowano - ale krwawo i brutalnie
rozprawiono się z tymi, którzy
walczyli. Jedynie więc, co osiągamy jako ludzkość - to bezsensowne i
krzywdzące odsuwanie tego w czasie,
co nieuniknione. Ktoś może powiedzieć, że skoro tak jest, to tak może
musi być - otóż wcale nie - właśnie historia i nasza logika mówi Nam, że
należy przyspieszać przyjście prawdy i prawdziwej nauki - bo one dają
Nam łatwiejsze, lepsze, szczęśliwsze życie.
To tylko moja luźna dywagacja - ale sądzę, że Bóg może się
"słodko zemścić" (jeśli można nadużyć tutaj tak daleko idącej słownej
nadinterpretacji) na ludziach, nauce i naszej BIERNOŚCI (to główny
wróg ludzkości) - ponieważ wiemy, że istnieje Karma i Reinkarnacja (tj.
celowe wcielanie się duszy w kolejne ciała w celu zbierania doświadczeń
życiowych, które należy wykorzystać do czynienia dobra) - ja osobiście
jestem przekonany, że ta "słodka zemsta" może polegać na tym, że ci,
których niesłusznie wymordowano i ośmieszono
mogą kiedyś narodzić się na Ziemi w tym samym momencie i uderzyć w
upadłą naukę i zgnieść łeb tej hydrze nienawiści i kpin, właśnie za
pomocą tego, że ci wynalazcy, konstruktorzy, myśliciele, prawdziwi
naukowcy, których nosiła Ziemia - w jednym czasie zaleją ludzkość tyloma
wynalazkami - że ośmieszanie tak wielu ludzi i niszczenie ich będzie
bezcelowe, bezowocne - po prostu niemożliwe.
Tym razem inaczej niż zwykle kończę artykuł, a kończę słowami:
Wierzę w to mocno. Że tak się stanie.
Dominik Myrcik
16 stycznia 2009
P.S. ARTYKUŁ BĘDZIE MODYFIKOWANY, PONIEWAŻ
OBSERWACJI NA TEMAT PODOBNYCH MECHANIZMÓW JEST WIĘCEJ.

WRÓĆ DO STRONY Z
ARTYKUŁAMI

WRÓĆ DO STRONY GŁÓWNEJ
|